Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nieudane testy napastnika

Trzecioligowcy z naszego regionu - Avia i Motor, rozegrali wczoraj mecze kontrolne z czwartoligowymi drużynami Łady i Podlasia.
Tym razem górą były wyżej notowane zespoły. Świdniczanie zmierzyli się z Ładą w Łęcznej. W ekipie Avii pojawił się ukraiński piłkarz z Karpat Lwów - Aleksander Tymczyszyn. Niestety, był to bardzo krótki wytęp. Zawodnik zszedł z boiska, utykając, już po 10 minutach. Okazało się, że do Polski przyjechał z naciągniętym mięśniem i w ten sposób zakończył się krótki test. Trener Marek Maciejewski zmuszony jest nadal poszukiwać napastnika. Świdniczanie ostatecznie zrezygnowali też z usług Nigeryjczyka Kennetha, który w poprzednim sparingu nie zachwycił swoją postawą. - W dalszym ciągu potrzebujemy kandydata do gry w ataku, ale smuci fakt, że nasze dotychczasowe wysiłki nie przyniosły efektu - stwierdził szkoleniowiec Avii. Trener Maciejewski był zainteresowany wypożyczeniem Wojciecha Białka z Łady, jednak ten piłkarz jest zbyt ważnym ogniwem z zespole z Biłgoraja. - Chętnie bym pomógł Avii, ale my też mamy cele. Poważnie myślimy o awansie do trzeciej ligi - wyjaśnił Marek Sadowski, trener Łady. Na początku spotkania biłgorajanie mieli przewagę, wymuszając na trzecioligowcach kilka błędów. Nie potrafili jednak wykorzystać okazji. Ta sztuka udała się piłkarzom Avii, którzy przebudzili się w końcówce pierwszej połowy. Akcję Łukasza Gromby skutecznie zakończył Damian Rusiecki. Wynik ustalił w drugiej połowie Paweł Bugała. Gola zdobył z rzutu karnego, podyktowanego za faul na Krystianie Zawadzkim. Motor gościł Podlasie na boisku przy ul. Kresowej. Spotkanie oglądała spora grupa kibiców, ciekawych dyspozycji lidera trzecioligowych rozgrywek. W pierwszej połowie faworyt nie prezentował niczego nadzwyczajnego. Gra była wyrównana i obydwa zespoły stworzyły po dwie dogodne sytuacje. Po zmianie stron i roszadach w składzie lubelskiej drużyny, trzecioligowiec uzyskał wyraźną przewagę. Po jednej z akcji, w której widzieliśmy ładną wymianę podań, gola mógł zdobyć Daniel Koczon, jednak najpierw jego strzał obronił bramkarz Podlasia, a po poprawce futbolówkę wybił obrońca. W 70 min na indywidualną, dynamiczną akcję zdecydował się bardzo aktywny Denis Liaszko. Kiedy wybiegał na czystą pozycję, został sfaulowany. Dariusz Turkowski, etatowy wykonawca \"jedenastek”, wymierzył sprawiedliwość. Po przerwie Podlasie tylko raz zagroziło lubelskiej bramce, kiedy Jakub Studziński wypuścił piłkę wybitą z rogu i Piotr Styżej musiał ratować zespół przed utratą gola. - Poprzedni mecz, w Nowym Dworze Mazowieckim, był lepszy w naszym wykonaniu, ale w sparingu z Podlasiem też było widać przebłyski dobrej gry, szczególnie w drugiej połowie - ocenił Ryszard Kuźma, trener Motoru. Bramki: Rusiecki (35), Bugała (80 z karnego). Avia: Gieresz – Bubiłek, Bednaruk, Machnikowski, Czępiński – Rusiecki, Pranagal, Bugała, Mazurek – Tymczyszyn (10 Gromba), Jasik oraz Zawadzki, Misztal, Lenart, Szewc, Orzędowski. Łada: Fokin – Skrzypek, Grzegorczyk, Sawczuk, Bartecki – Farotimi, Kubiak, Popajewski, Chomicz – Białek, Sadowski oraz Borowski, Zarczuk, Kukiełka, Oleszczuk, Fulara, Blacha. Bramka: Turkowski (71 z karnego). Motor: Krymowski – Tomczyk, Ptaszyński, Karwan, Falisiewicz – Feliński, K. Drej, Żmuda, – H. Drej, Suski, Iracki; po przerwie: Studziński – Rutkowski, Styżej, Turkowski, Żmuda – Ocholeche, Maziarz, Liaszko – H. Drej, Prędota, Koczon. Podlasie: Liczewski – Storto, Woroniecki, Różański, W. Jakubiec – Laszuk, Magier, Filipek, Żurawski – Sobiczewski, Łukasik oraz Guzek, Irla, Lesiuk, Janikowski, Stopa.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama