Trzy drużyny z Anglii, dwie z Włoch oraz po jednej z Niemiec, Hiszpanii i Holandii utorowały sobie drogę do ćwierćfinału Champions League.
09.03.2007 16:52
Dziś w Atenach rozlosowano pary tej fazy rozgrywek. W rolę \"sierotki” wcielił się Thodoris Zagorakis, kapitan mistrzów Europy z 2004 roku, dzięki któremu najbardziej szlegierowo zapowiada się konfrontacja AC Milan z Ba-yernem Monachium.
Szczęście miały kluby angielskie, ponieważ nie będą musiały rywalizować ze sobą. Chyba najbardziej los uśmiechnął się do Liverpoolu, zdobywcy trofeum sprzed dwóch lat, pogromcy Barcelony, którego rywalem będzie PSV
Eindhoven, teoretycznie chyba najsłabszy zespół w stawce. Jednak zęby na Holendrach w 1/8 finalu połamał już sobie Arsenal Londyn.
Chelsea znowu wybierze się na Półwysep Iberyjski, ale tym razem nie do Portugalii, tylko do Hiszpanii. I przed \"The Blues” ciężkie zadanie - walka (a może nawet bijatyka) z Valencią, która wyeliminowała Inter Mediolan. - Jednak nie mamy powodów do narzekań. Bardzo dobrze, że angielskie kluby nie spotkały się ze sobą - stwierdził Peter Kenyon, dyrektor londyńczyków.
Cieszył się także David Gill z Manchesteru United. - To było fantastyczne rozdanie. Wpadliśmy na Romę, ale niezależnie od tego, kogo byśmy wylosowali, każdy zespół jest trudnym rywalem.
Na hit wyrasta starcie Milanu z Bayernem. Włosi aż 6-krotnie zdobywali Puchar Europy, a Niemcy 4-krotnie. Kto będzie górą? Trudno wskazać faworyta - Milan męczył się z Celtikiem Glasgow, a Bawarczycy wyeliminowali Real Madryt.
(ogor)
AC Milan - Bayern Monachium • PSV Eindhoven - Liverpool
• AS Roma - Manchester United • Chelsea - Valencia. Pierwsze mecze odbędą się
3 i 4 kwietnia, rewanże 10 i 11 kwietnia.
Chelsea/Valencia - PSV Eindhoven/Liverpool • AS Roma/Manchester United - AC Milan/Bayern Monachium. Pierwsze mecze 24 i 25 kwietnia, rewanże 1 i 2 maja. Finał w Atenach - 23 maja.
Komentarze