Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Górnik Łęczna zawieszony

Wydział Dyscypliny PZPN zawiesił wczoraj na miesiąc Górnika Łęczna. To w praktyce oznacza degradację z ekstraklasy wprost do III ligi.
Górnik został zawieszony, bo jego działacze nie zamierzali dobrowolnie poddać się karze. Minimalną karą miała być degradacja do niższej klasy. - Argumentacja klubu była chybiona i śmieszna. Sprowadzała się do sztuczki prawnej i unikaniu odpowiedzialności za poprzedników - powiedział Robert Zawłocki, wiceprzewodniczący Wydziału Dyscypliny PZPN. - Będziemy sugerować, żeby mecze nie były przekładane na inne terminy, tylko karane walkowerami. Planowane na sobotę spotkanie z Arką Gdynia na pewno nie dojdzie do skutku. A ponieważ zespół z Wybrzeża jest także zawieszony, drużyny mogą zostać ukarane nawet obustronnym walkowerem. Co to oznacza dla Górnika w praktyce? Jeżeli klub nie rozegra trzech spotkań ligowych, za co zostanie ukarany walkowerami, automatycznie będzie zdegradowany do III ligi. To najczarniejszy scenariusz. Ale przykład klubu z Gdyni daje cień nadziei - działacze z Wybrzeża starają się znaleźć polubowne rozwiązanie. - W przyszłym tygodniu ponownie zajmiemy się sprawą Arki i nie wykluczamy, że cofniemy decyzję o zawieszeniu, pod warunkiem że dostrzeżemy wolę kompromisu. Być może to samo spotka Górnika - dodaje Zawłocki. Górnika Łęczna na wczorajszym posiedzeniu reprezentowali prezes Marian Bulak i mecenas Agata Wantuch. Oboje odmówili komentarza. Decyzja oburzyła władze Łęcznej. - To głupie i bezsensowne posunięcie - mówi burmistrz Teodor Kosiarski. - Jak można karać piłkarzy, trenerów, a przede wszystkim tysiące kibiców za to, co zrobiło kilku działaczy? To nimi powinni się zająć śledczy, a nie uśmiercać cały klub. Co dalej? - W tej sytuacji degradacja jest nieunikniona. Pytanie tylko, czy do drugiej ligi, z której byłaby szansa się wydostać, czy do trzeciej, co praktycznie oznaczałoby koniec klubu - uważa Tomasz Jasina, komentator sportowy Telewizji Polskiej. - Wiele zależy od działaczy Górnika. Wczorajszą decyzję należy interpretować jako szansę dla nich. Żeby przyznali, że w klubie działy się złe rzeczy, ale teraz chcą pójść na współpracę. Dokładnie tak zrobili działacze Arki Gdynia po zeszłotygodniowej, identycznej, decyzji w sprawie ich klubu.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama