Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Apetyt na komplet

Piłkarze Motoru ponownie zaprezentują się swoim kibicom, goszcząc dziś od godz. 15 Wisłokę Dębica.
Gospodarze, liderzy rozgrywek, mają apetyt na kolejny komplet punktów. Poprzedni zdobyli po zwycięstwie nad wymagającym rywalem - rezerwami Korony Kielce. Wisłoka jest niżej notowanym zespołem, zajmującym 8 miejsce w tabeli (21 pkt, o 14 pkt mniej od Motoru), jednak trener Ryszard Kuźma, który doskonale zna drużynę z Dębicy, przestrzega przed lekceważeniem przeciwników. W minionym tygodniu nie trenował Karol Drej. Na małą dolegliwość skarżył się też Marcin Popławski, ale wszystko wskazuje na to, że w sobotę kapitan Motoru wybiegnie na boisko. Treningi wznowił też prawy obrońca Marcin Syroka. W lubelskim zespole na pewno nie zobaczymy Przemysława Mierzwy, kontuzja tego zawodnika jest poważniejsza niż sądzono i prawdopodobnie nie obędzie się bez chirurgicznego zabiegu. Kibice, którzy wybierają się na dzisiejszy na mecz Motoru, mogą zabrać ze sobą więcej pieniędzy. W kasach są do nabycia tańsze karnety, które teraz kosztują - 55 zł normalny (na 7 spotkań) i 30 złotych ulgowy. Tych drugich jest ograniczona liczba. Świdnicka Avia wiosenne zmagania rozpoczęła od pewnego zwycięstwa w Małogoszczu nad tamtejszą Wierną 2:0. Jutro (godz. 16) podopieczni trenera Marka Maciejewskiego mogą zgarnąć następną pełną pulę. Świdniczanie zmierzą się z AKS Busko, zespołem, który z trudem przystąpił do rundy rewanżowej. W zimie głośno mówiło się o organizacyjnych kłopotach klubu. Ostatecznie zdecydowano się na kontynuowanie walki, jednak w mocno okrojonym składzie. Zespół opuściło aż dziesięciu piłkarzy, zastąpionych przez młodzież. Po takim przemeblowaniu nie dziwi wysoka porażka AKS (0:6) w Dębicy. Wynik tego meczu najlepiej świadczy o ograniczonych możliwościach ekipy z Buska. Świdniczanie nie wystąpią w optymalnym składzie. Z powodu kontuzji nadal będzie odpoczywał Sebastian Orzędowski. Karę za żółte kartki ma już za sobą Piotr Bubiłek. Z mocnymi rywalami zmierzą się w drugiej kolejce rundy rewanżowej piłkarze z Radzynia i Zamościa. Teoretycznie łatwiejsze zadanie czeka Orlęta, które jutro o godz. 15, podejmą krakowskiego Hutnika. Trener Marek Majka nie będzie miał nic przeciwko zrewanżowaniu się krakusom za tęgie lanie, które Spomlek dostał wiosną na Suchych Stawach (1:3). Stadion Orląt jako jedyni wiosną zdobyli piłkarze Kolejarza Stróże. Właśnie jedenastce Janusza Pawlika będą próbowali stawić czoła piłkarze Hetmana Zamość. Po remisie przed tygodniem, tym razem chcą podnieść z boiska komplet punktów. Dotychczasowa historia spotkań z \"kolejarzami” przemawia za zamościanami. W poprzedniej rundzie padł remis. Hetman wystąpi osłabiony brakiem kontuzjowanego Ireneusza Barana, a Spomlek w najsilniejszym składzie. (tor, greg)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama