Apetyt na komplet
Piłkarze Motoru ponownie zaprezentują się swoim kibicom, goszcząc dziś od godz. 15 Wisłokę Dębica.
- 30.03.2007 16:19
Gospodarze, liderzy rozgrywek, mają apetyt na kolejny komplet punktów. Poprzedni zdobyli po zwycięstwie nad wymagającym rywalem - rezerwami Korony Kielce.
Wisłoka jest niżej notowanym zespołem, zajmującym 8 miejsce w tabeli (21 pkt, o 14 pkt mniej od Motoru), jednak trener Ryszard Kuźma, który doskonale zna drużynę z Dębicy, przestrzega przed lekceważeniem przeciwników.
W minionym tygodniu nie trenował Karol Drej. Na małą dolegliwość skarżył się też Marcin Popławski, ale wszystko wskazuje na to, że w sobotę kapitan Motoru wybiegnie na boisko. Treningi wznowił też prawy obrońca Marcin Syroka. W lubelskim zespole na pewno nie zobaczymy Przemysława Mierzwy, kontuzja tego zawodnika jest poważniejsza niż sądzono i prawdopodobnie nie obędzie się bez chirurgicznego zabiegu.
Kibice, którzy wybierają się na dzisiejszy na mecz Motoru, mogą zabrać ze sobą więcej pieniędzy. W kasach są do nabycia tańsze karnety, które teraz kosztują - 55 zł normalny (na 7 spotkań) i 30 złotych ulgowy. Tych drugich jest ograniczona liczba.
Świdnicka Avia wiosenne zmagania rozpoczęła od pewnego zwycięstwa w Małogoszczu nad tamtejszą Wierną 2:0. Jutro (godz. 16) podopieczni trenera Marka Maciejewskiego mogą zgarnąć następną pełną pulę. Świdniczanie zmierzą się z AKS Busko, zespołem, który z trudem przystąpił do rundy rewanżowej. W zimie głośno mówiło się o organizacyjnych kłopotach klubu. Ostatecznie zdecydowano się na kontynuowanie walki, jednak w mocno okrojonym składzie. Zespół opuściło aż dziesięciu piłkarzy, zastąpionych przez młodzież. Po takim przemeblowaniu nie dziwi wysoka porażka AKS (0:6) w Dębicy. Wynik tego meczu najlepiej świadczy o ograniczonych możliwościach ekipy z Buska. Świdniczanie nie wystąpią w optymalnym składzie. Z powodu kontuzji nadal będzie odpoczywał Sebastian Orzędowski. Karę za żółte kartki ma już za sobą Piotr Bubiłek.
Z mocnymi rywalami zmierzą się w drugiej kolejce rundy rewanżowej piłkarze z Radzynia i Zamościa. Teoretycznie łatwiejsze zadanie czeka Orlęta, które jutro o godz. 15, podejmą krakowskiego Hutnika. Trener Marek Majka nie będzie miał nic przeciwko zrewanżowaniu się krakusom za tęgie lanie, które Spomlek dostał wiosną na Suchych Stawach (1:3). Stadion Orląt jako jedyni wiosną zdobyli piłkarze Kolejarza Stróże. Właśnie jedenastce Janusza Pawlika będą próbowali stawić czoła piłkarze Hetmana Zamość. Po remisie przed tygodniem, tym razem chcą podnieść z boiska komplet punktów. Dotychczasowa historia spotkań z \"kolejarzami” przemawia za zamościanami. W poprzedniej rundzie padł remis. Hetman wystąpi osłabiony brakiem kontuzjowanego Ireneusza Barana, a Spomlek w najsilniejszym składzie.
(tor, greg)
Reklama













Komentarze