Reklama
Złoto na pożegnanie
Ostatni dzień pływackich mistrzostw świata w Melbourne był szczęśliwy dla Mateusza Sawrymowicza.
- 02.04.2007 11:40
Polak zdobył złoty medal na 1500 metrów stylem dowolnym. Uzyskując rezultat 14.45,94 poprawił o jedną setną sekundy rekord Europy, a zarazem o 6,82 s swój rekord kraju.
Sawrymowicz zakwalifikował się do finału z trzecim wynikiem eliminacji i przed walką o medale był uważany za jednego z głównych kandydatów do miejsca na podium. Jednak tytuł mistrzowski Polaka był pewną niespodzianką. Niemal od samego startu stawce przewodził płynący na pierwszym torze Jurij Priłukow, jednak później Rosjanin zaczął słabnąć i po pokonaniu 550 metrów oddał prowadzenie Polakowi. Sawrymowicz stopniowo powiększał przewagę nad rywalami i w pewnym momencie wyprzedzał Priłukowa o jedną długość, przy czym na ostatnich metrach Rosjanin trochę odrobił straty.
Zmagania w Melbourne bardzo mile będzie wspominał fenomenalny Michael Phelps. Amerykanin, jako pierwszy pływak w historii, zdobył siedem złotych medali na jednych mistrzostwach świata. Dotychczasowy rekord - sześć tytułów - należał do Australijczyka Iana Thorpe\'a, który dokonał tego w Fukuoce w 2001 roku. Siedem złotych krążków, ale na igrzyskach olimpijskich zdobył w Monachium w 1972 inny Amerykanin - Mark Spitz. Phelps stanął na najwyższym stopniu podium na dystansach 200 i 400 m st. zmiennym, 200 m st. dowolnym, 100 i 200 m st. motylkowym, a także dwukrotnie w sztafetach 4 x 100
i 4 x 200 m st. dowolnym. W niedzielę Phelps zwyciężył
na 400 m st. zmiennym,
odnotowując rekord świata - 4.06,22.
Amerykanie zostali najlepszą ekipą w klasyfikacji medalowej mistrzostw, zdobywając
40 \"krążków” - 21 złotych,
14 srebrnych i 5 brązowych. Polska uplasowała się na 11 miejscu z dorobkiem 4 medali - złotym, dwoma srebrnymi (Otylia Jędrzejczak na 400 m st. dowolnym i Przemysław Stańczyk na 800 m st. dowolnym) oraz brązowym (Jędrzejczak na 200 m st. motylkowym).
W sobotę po raz czwarty na mistrzostwach startowała najmłodsza reprezentantka Polski - 15-letnia Iwona Lefanowicz z lubelskiej Skarpy. Lublinianka wystartowała w sztafecie 4 x 100 m stylem zmiennym. Obok Lefanowicz popłynęły Beata Kamińska, Otylia Jędrzejczak i Paulina Barzycka (przez lata zawodniczka lubelskiego Orlika). Polki zajęły 14 pozycję, ale wbrew wcześniejszym informacjom okazało się, że nie straciły szansy na występ w Igrzyskach Olimpijskich 2008. Do najlepszych
12 ekip z MŚ w przyszłym roku zostaną dodane jeszcze cztery zespoły. Nasze reprezentantki będą walczyły o kwalifikację podczas mistrzostw Europy w Eindhoven.
- Popłynęłyśmy trzy sekundy gorzej od rekordu Polski. Szybciej się po prostu nie dało - mówiła po wyścigu Barzycka. - Każda z nas włożyła w ten start wszystko, co miała. Możemy z tego wyniku jeszcze sporo urwać i powalczyć o igrzyska - dodała Jędrzejczak.
Dla młodziutkiej Lefanowicz udział w mistrzostwach był okazją do zebrania nowych doświadczeń. Zawodniczka Skarpy rywalizowała na miarę swoich możliwości, a na 200 m st. grzbietowym poprawiła rekord życiowy o ponad sekundę. Dystans pokonała w czasie 2.15,58. - Minął stres związany z debiutem w mistrzostwach świata. Rozpływałam się. Pomógł mi też telefon od trenera Andrzeja Świtkowskiego, który został w Polsce. Przypomniał mi, jak mam rozłożyć tempo. Nie myślałam zupełnie o wyniku, płynęłam spokojnie i wyszło bardzo dobrze - cieszyła się w sobotę Iwona Lefanowicz. (tor)
Reklama













Komentarze