Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Hetman się przebudził

Rozmowa z Maciejem Pastuszką, zawodnikiem Hetmana Zamość
• Trener Czesław Palik zaczyna od ciebie ustalanie składu. Jak wkomponowałeś się w zespół? Czuję się w Zamościu świetnie. Również przy wchodzeniu do drużyny obyło się bez zgrzytów, cieszę się, że trafiłem do Hetmana. Poprzednio grałem w AKS Busko i jeśli przyszłoby mi porównać te dwa zespoły, to pierwsze skojarzenie, które mi się nasuwa, to: przepaść. Hetman wreszcie się przebudził i zaczyna notować wyniki na miarę oczekiwań. Myślę, że powoli będziemy wędrować w górę tabeli. W Busku myślą tylko o honorowym pożegnaniu się z ligą. • Zostałeś wybrany do rady drużyny. To świadczy o ogromnym zaufaniu, którym zostałeś obdarzony. - Tak i teraz mam okazję, żeby za pośrednictwem prasy jeszcze raz podziękować kolegom za zaufanie. Postaram się go nie zawieść. • Jak oceniasz początek rundy rewanżowej w waszym wykonaniu? - Po pierwszym meczu z Orlętami, czuliśmy duży niedosyt. Powinniśmy wygrać, niestety, nie udało się. Patrząc z perspektywy dwóch kolejek - nie jest źle, a nawet obiecująco. Zagraliśmy dobre spotkanie w Stróżach i wzbogaciliśmy konto o cztery punkty. Teraz trzeba podtrzymać dobrą passę i zainkasować kolejny komplet w sobotę. Pomogli nam również ligowi rywale, którzy solidarnie podzielili się punktami, więc straty do odrobienia są coraz mniejsze. Potrzebowaliśmy zwycięstwa, żeby się podbudować i uwierzyć we własne możliwości. Teraz w drużynie nie brakuje optymizmu, mimo że przed nami dwa ciężkie mecze z Koroną II i Motorem. • Jesteś wychowankiem Korony Kielce, z którą zmierzysz się w sobotę. Będzie sentymentalnie? - Sentyment zawsze zostaje. Grałem również w Kolejarzu Stróże i w meczu z Koroną będzie podobnie, czyli bez taryfy ulgowej. Na pewno spotkam się z kilkoma dobrymi znajomymi, o ile oczywiście przyjadą z Kielc. Od czasu moich występów w Koronie ten zespół zmienił się diametralnie. Większości piłkarzy już nie znam. Ze starych znajomych pozostali Sławek Rutka i Darek Kozubek. Doskonale znam się również z duetem trenerskim Bilski - Kaliszan. • Recepta na Koronę II? - Zagrać z zębem, przyszykować się na ciężką walkę i podjąć rękawicę. Uważam, że bez agresji i determinacji nie ma czego szukać na boisku. Rywale będą z pewnością dobrze zmobilizowani, ale my również. • Myślicie już o derbowej konfrontacji z Motorem? - Motor zrobi wszystko, żeby awansować do drugiej ligi. Walka o promocję rozegra się pomiędzy lublinianami a Stalą Rzeszów. Chyba pomogliśmy Motorowi swoim wynikiem w Stróżach. Jednak w Lublinie zrobimy wszystko, żeby punkty powędrowały na nasze konto.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama