Wstrzemięźliwość Wisły
W sobotę, w ramach 20 kolejki Orange Ekstraklasy, Górnik Łęczna powinien zmierzyć się na wyjeździe z Wisłą Płock, a Arka Gdynia przyjąć łódzki Widzew.
- 04.04.2007 19:05
Ale czy tak się stanie, dziś zdecyduje Wydział Dyscypliny.
Dwa miesiące długich i ciężkich przygotowań przełożyły się obu zespołom na rozegranie w lidze po... trzech spotkań. Przed 19 serią Wydział Dyscypliny postanowił zawiesić Arkę i Górnika za udział w aferze korupcyjnej. Wszystko dlatego, że jedni i drudzy nie zamierzali dobrowolnie poddać się karze. Taka decyzja zaczęła dezorganizować terminarz, wprowadzając zakłopotanie w PZPN oraz Ekstraklasie S.A. Przewodniczący wydziału Michał Tomczak zastosował środek zapobiegawczy, z którym inni nie wiedzieli co począć. Na szczęście w poprzedniej kolejce obie drużyny miały ze sobą rywalizować, więc \"salomonowo” odwołano mecz.
Prawdziwe problemy mogą zacząć się dopiero od najbliższego weekendu. Chyba, że Arka i Górnika zgodzą się dobrowolnie na degradację, na co liczy WD. Trudno jednak tego się spodziewać, co stanowczo podkreślił na wtorkowej konferencji prasowej prezes Marian Bulak. Z Trójmiasta też napływają sygnały, że albo gdynianie zobaczą dowody swojej winy, albo nie zaproponują sami sankcji. Wówczas WD najprawdopodobniej nie cofnie zawieszenia. A wtedy Komisja Ligi Ekstraklasy będzie musiała przyznać przeciwnikom walkowery (łatwe punkty dla Widzewa i Wisły Płock) lub poszukać nowych terminów. Ale Marcin Stefański dyrektor Departamentu Rozgrywek nie ukrywa, że takich już nie ma.
Nie czekając na dzisiejsze rozstrzygnięcia głos w sprawie zabrał Zbigniew Boniek. - Zgodnie z terminarzem gramy w Gdyni 7 kwietnia i jesteśmy gotowi do meczu. Jeśli zdarzy się tak, że Arka będzie mogła grać w lidze i wyznaczony zostanie nowy termin, to oddamy spotkanie walkowerem - zapowiedział na łamach jednej z gazet szef łódzkiego klubu.
Czy Wisła Płock, też broniąca się przed degradacją, pójdzie tym tropem? - Do czasu ostatecznych decyzji zachowujemy wstrzemięźliwość. My jesteśmy tylko przedmiotem w zabawie - skwitował Maciej Wiącek, rzecznik prasowy \"Nafciarzy”. - To rozsądne myślenie, jeśli można mówić o rozsądku w całej tej sytuacji - komentuje Bartosz Jurkowski defensor Górnik i były zawodnik Wisły. - Wiem tylko tyle, że ktoś nie pozwala nam wykonywać swojej pracy i to nie jest naszą winą. A pan Boniek niech nie będzie taki prędki, bo WD może jeszcze się przyjrzeć okolicznościom przyznania licencji Widzewowi...
Reklama













Komentarze