Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nieposkromiony Aiteka

Na brak zajęć w przedświątecznym okresie nie mogli narzekać piłkarze Lewartu Lubartów.
Podopieczni trenera Grzegorza Białka rozegrali dwa mecze kontrolne, jednak oba zakończyły się ich porażkami. Najpierw musieli uznać wyższość piątoligowych Cisów Nałęczów (1:2), a w sobotę nie sprostali Lubliniance (2:3). - Do pierwszego z tych meczów nie przywiązują żadnej wagi, bo wypadł nam w ostatniej chwili. Chciałem dać szansę występu zawodnikom, którzy do tej pory grali mniej. Zależało mi natomiast na meczu z Lublinianką. O ile styl gry był zadowalający, to raziliśmy nieskutecznością - przyznał szkoleniowiec lubartowian. Z dobrej strony pokazał się jednak Dawid Aiteka. Czarnoskóry napastnik Lewartu w obu meczach wpisał się na listę strzelców i jak podkreślił po spotkaniu na Wieniawie, gdyby partnerzy częściej podawali mu piłkę, goli byłoby więcej. - Koledzy najwyraźniej mi nie ufają. Mam nadzieję, że to się szybko zmieni - przyznał Dawid Aiteka. - Faktycznie chciałby, aby wszystkie akcje przechodziły przez niego, ale tak się nie da. Tłumaczę mu i musi zrozumieć, jak mamy grać. Nie ukrywam jednak, że o takiego środkowego zawodnika mi chodziło. Ma w sobie ogromny potencjał, niestety, ma również braki kondycyjne - ocenia Nigeryjczyka Grzegorz Białek. Z pewnością o występie Aiteki na Wieniawie można byłoby mówić w samych superlatywach, gdyby nie incydent, do jakiego doszło w 40 min meczu. Wówczas Nigeryjczyk starł się z jednym z zawodników rywala... - Trafiłem w piłkę, to nie był faul. Gospodarze jednak protestowali, a jeden z nich pociągnął mnie za... ucho. Poniosło mnie i niepotrzebnie obraziłem zawodników, trenera gości i kibiców, których po meczu przeprosiłem - podkreśla czarnoskóry napastnik. - Natychmiast po tym zajściu ściągnąłem go z boiska, aby tylko nie zaogniać sytuacji. Dawid musi jednak bardziej opanowywać swoje emocje - dodaje szkoleniowiec Lewartu. (map) Bramki: Chmielnicki (15), Marzec (25), Sebastianiuk (38) - Aiteka (32), Kaczmarski (86). Lublinianka: Górski - Moryc, Łysek, Palica Wójcik, Marzec, Sebastianiuk, Chmielnicki, Szynkaruk, Gralewski, Góral. Grali również: Herda, Bartyzel, Krupa, Sławek, Buczyński. Lewart: Rzedzicki - Dajek, Pastusiak, Hołysz, Serwin, Mitura, Kociołek, Jurak, Boguszewski, Kaczmarski, Aiteka. Grali również: Czaprański, Kowalik, Majewski, Łukasiewicz, Jezior, Wawruch, Szlachta.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama