Reklama
Korona już z głowy
Po Kolejarzu Stróże tym razem wyższość podopiecznych trenera Czesława Palika musiał uznać wicelider z Kielc.
- 10.04.2007 10:29
Zamościanie nie zwalniają tempa i po fantastycznym początku rundy wiosennej coraz szybciej odrabiają straty do miejsc gwarantujących utrzymanie w III lidze.
Już mówią, że mam zespół, który poprowadzić mogłaby nawet teściowa - tonował hurraoptymistyczne nastroje kibiców Czesław Palik, ale zamojscy kibice i tak mają poważne powody do radości. W trzech kolejnych spotkaniach ich ulubieńcy zdobyli siedem punktów i wydobyli się spod czerwonej kreski w tabeli. W Wielką Sobotę na tarczy wrócili do Kielc rezerwiści Korony. - Hetman był lepszy - słowa trenera gości, Arkadiusza Kaliszana, w zupełności wystarczają za komentarz.
Wynik otworzył w 8 min niezwykle aktywny Prejuce Nakoulma, który przytomnie dobił potężne uderzenie z blisko 30-metrowego rzutu wolnego Tomasza Albingiera. Przyjezdni przypomnieli o swojej obecności dopiero w 33 min, kiedy po dokładnym podaniu z głębi pola w doskonałej sytuacji znalazł się Jacek Kiełb. Anemiczne uderzenie napastnika kielczan nie sprawiło jednak żadnego kłopotu Markowi Baranowskiemu. - Nie można wygrać meczu, jeśli w ciągu 90 minut oddaje się zaledwie trzy strzały - kręcił głową opiekun Korony II. Hetman mądrze kontrolował przebieg gry, a ataki kielczan były nadzwyczaj skutecznie rozbijane w środku pola.
Więcej działo się po zmianie stron. Hetman z determinacją dążył do podwyższenia rezultatu. Swojej szansy w strzale z dystansu szukał ponownie Nakoulma. W jeszcze lepszej sytuacji znalazł się Łukasz Giza, jednak tym razem piłka padła łupem interweniującego Załuski. Goście, sprawiający wrażenie zupełnie zagubionych, nie byli w stanie zagrozić bramce Baranowskiego. W 63 min jedną z nielicznych prób zmiany rezultatu podjął Dariusz Kozubek, ale strzał z 17 metrów przeszedł ponad poprzeczką. Grających bez pomysłu gości pobudziła dopiero strata drugiej bramki. W 75 min egzekwujący rzut rożny Jakub Cieciura zauważył w polu karnym niepilnowanego Tomasza Albingiera, a ten dopełnił formalności.
Odpowiedź Korony była natychmiastowa. Damian Rożej wymanewrował obronę zamościan, przedarł się prawym skrzydłem i wyłożył piłkę Michałowi Kopeciowi. Wbiegający w pole karne pomocnik gości, pomimo rozpaczliwej interwencji Baranowskiego, plasowanym strzałem z 6 m zmieścił piłkę tuż przy słupku.
BRAMKI
1:0 - Nakoulma (8), 2:0 - Albingier (75), 2:1 - Kopeć (77).
SKŁADY
Hetman: Baranowski - Solecki, Tomasik, Wachowicz, Chałas (82 Waga) - Cieciura, Kiema (71 Margol), Pastuszka, Nakoulma (87 Kleszcz) - Albingier, Giza (90 Turczyn).
Korona II: Załuska - Benkowski, Madeja, Mójta, Wieczorek - Kozubek, Rutka, Kopeć, Radulo (46 Rożej) - Szymoniak, Kiełb (68 Michałek).
Żółte kartki: Nakoulma, Cieciura (H) - Kopeć, Rożej (K).
Sędziował: Mariusz Złotek (Gorzyce). Widzów:2000.
Reklama













Komentarze