Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Stać mnie na więcej

Rozmowa z Katarzyną Duran, rozgrywającą Safo ICom, która zadebiutowała w reprezentacji Polski
Do ośmiu wzrosła liczba kadrowiczek w drużynie Safo ICom. Do Doroty Malczewskiej, Małgorzaty Majerek, Magdaleny Chemicz, Ewy Damięckiej i Sabiny Włodek oraz Izabeli Puchacz, które zakończyły już reprezentacyjną karierę dołączyła Katarzyna Duran. Młoda rozgrywająca mistrzyń kraju zadebiutowała w \"biało-czerwonym” trykocie podczas międzynarodowego turnieju, który odbył się w rumuńskim Buzau. - Byłam zaskoczona miłą atmosferą. Przyznam, że za bardzo nie bałam się jak przyjmą mnie koleżanki, bo z wieloma znam się przez wiele lat i może dlatego było tak sympatycznie - mówi Katarzyna Duran. • W opinii sztabu szkoleniowego, jak na debiutantkę, zostałaś wysoko oceniona. - Słyszałam o tym i jestem zaskoczona tymi opiniami. Starałam się dać z siebie wszystko w każdym ze spotkań. W moim odczuciu wypadłam dobrze, ale do fantastycznej gry jeszcze mi wiele brakowało. Na pewno stać mnie na więcej! • Mimo wszystko możesz mówić o małym pechu, gdyż w Rumunii zabrakło szkoleniowca kadry Zenona Łakomego. Nie mógł więc na żywo zobaczyć komu tak naprawdę daje szansę pokazania się. - Żałuje tego, tym bardziej, że jego obecność mogłaby jeszcze bardziej wpłynąć na mnie mobilizująco. Tak naprawdę nie miałam z trenerem jeszcze styczności i na dobrą sprawę nie wiem jakim jest człowiekiem i co sądzi o mojej grze. Swoją opinię z meczów w Rumunii wyrazi z pewnością po tym jak obejrzy płyty z zapisami meczów. Liczę, że będzie ona pozytywna... • I że wyjazd do Buzau nie był tylko epizodem? - Dokładnie. Po ciuchu liczę na kolejne powołania, bo występy w reprezentacji to marzenie każdego sportowca. • O ile twój występ był udany, tak cały zespół nie popisał się. - Wbrew jednak osiągniętym rezultatom miałyśmy fragmenty dobrej gry. Niestety żadna z piłkarek nie wzięła na siebie odpowiedzialności i ciężaru gry. Poza tym rywalki zdecydowanie przewyższały nas przygotowaniem kondycyjnym, a już szczególnie gospodynie, które wykorzystały to z kretesem. • Po tym występie kibice mogą mieć obawy o losy reprezentacji w meczu eliminacji Mistrzostw Europy z Serbią. - Ja bym ich jednak nie miała! Myślę, że trener przygotuje drużynę odpowiednio, bo chęci do dobrej każdej z nas nie brakuje. Plusem dla nas jest to, że Serbia ma problemy personalne. Części zawodniczek zrezygnowała z gry w reprezentacji, która jest rozbita i musimy to wykorzystać. • Święta miałaś w biegu. Ledwie powróciłaś z Rumunii a już musisz pakować się na wyjazd do Lubina. - Mecz pucharowy z Zagłębiem nie powinien przysporzyć nam kłopotów. Jestem przekonana, że trzynastobramkowa zaliczka z pierwszego spotkania okaże się wystarczająca. Oczywiście gospodynie będą chciały za wszelką cenę zrehabilitować się za porażkę, ale my gramy już coraz lepiej. Nawet świąteczna przerwa nie powinna wpłynąć negatywnie. Wręcz przeciwnie. Większość dziewczyn będzie wypoczęta.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama