Żużlowy głód zaspokojony
Udanie wypadła inauguracja żużlowego sezonu w Lublinie.
- 16.04.2007 12:07
Wczoraj TŻ Sipma w obecności ponad 6 tysięcy widzów pokonało na własnym torze PSŻ Poznań, beniaminka I ligi.
Spragnieni pierwszoligowych emocji fani \"czarnego sportu” licznie przybyli na stadion przy Al. Zygmuntowskich, aby po raz pierwszy w tym roku zobaczyć w akcji TŻ Sipma. Gospodarze już w pierwszym wyścigu zadbali o dobry nastrój kibiców, któremu dodatkowo sprzyjała słoneczna pogoda. Inauguracyjny bieg wygrał utalentowany młodzieżowiec TŻ Rafał Klimek, wyprzedzając na pierwszym łuku Macieja Piaszczyńskiego. Później lublinianin umiejętnie odpierał ataki rywala, a partner Klimka - Duńczyk Kenneth Hansen, minął na dystansie Andersa Andersena, dodając punkt do dorobku drużyny.
Pechowcem następnego wyścigu był Dawid Stachyra, który po starcie miał mało miejsca na złożenie motocykla i upadł. Sędzia z... Rzeszowa (zapewne dobrze zna klan Stachyrów) nie skorzystał z prawa łaski i zamiast powtórzyć bieg w pełnej obsadzie, wykluczył zawodnika TŻ. W powtórce atomowym startem popisał się Sebastian Trumiński, którego nie dogonił, mimo usilnych prób, weteran polskich torów, 50-letni (!) Andrzej Huszcza.
Trzeci bieg to popis lubelskiej pary - Daniel Jeleniewski, Tomasz Piszcz. Gospodarze spokojnie objechali przeciwników, odnosząc podwójne zwycięstwo. Z kolei czwarty wyścig to pokaz rutyny Dariusza Śledzia. Mimo że zaspał pod taśmą, potrafił ładnym atakiem przy krawężniku wyjechać na czoło stawki, zapewniając zespołowi remis. Później lublinianie dwukrotnie z rzędu zwyciężyli po 5:1. Jeleniewski i Piszcz nie dali szans parze Kościuch - Huszcza, a Śledź z Hansenem pokazali plecy duetowi Kłopot - Pytel. Ten ostatni wystąpił jako rezerwa taktyczna. Nie była to jedyna nieudana zmiana wprowadzona przez kierownictwo poznańskiej drużyny.
W IX wyścigu, przy stanie 30:18, goście zdecydowali się skorzystać ze złotej rezerwy taktycznej. W roli tzw. jokera (jego punkty liczą się podwójnie) wystąpił Adam Skórnicki i początkowo wszystko układało się po myśli PSŻ. Poznańska para znalazła się na czele. Prowadził Skórnicki, a za nim jechał Kłopot. Gdyby w takiej kolejności minęli metę, rywale lublinian zainkasowaliby 8 pkt (6+2). Ale na dystansie gości wściekle atakował Stachyra. W pewnym momencie mógł przedzielić przeciwników, jednak \"joker” zostawił mało miejsca lubelskiemu zawodnikowi, powodując jego upadek. Skórnicki został wykluczony. W powtórce wygrał Kłopot przed Trumińskim, który stracił pierwszą lokatę i poobijanym Stachyrą. Takie rozwiązanie było wyjątkowo korzystne dla TŻ, ponieważ poznańscy żużlowcy rozkręcali się z wyścigu na wyścig, dopasowując się do lubelskiego toru i byli bliscy zniwelowania strat. XI bieg wygrali 5:1, ale później lublinianie zdołali utrzymać bezpieczną przewagę.
W ekipie TŻ jak profesor jeździł Dariusz Śledź. Dobrze prezentował się Daniel Jeleniewski. Należy jednak pamiętać, że PSŻ nie jest zaliczany do potentatów I ligi. Dopiero kolejne mecze częściowo dadzą odpowiedź, jaki jest rzeczywisty potencjał lubelskiej drużyny.
(tor, kar)
SKŁADY I PUNKTY
TŻ Sipma: Stachyra 7 (u/w,2,1,1,3), Trumiński 5 (3,0,2,0), Piszcz 7 (2,2,d,1,2), Jeleniewski 11 (3,3,3,2,0), Śledź 14 (3,3,3,3,2), Klimek 3 (3,0,0), Hansen 3 (1,2,d).
Poznań: Kościuch 13 (1,1,2,3,3,3), Huszcza 3 (2,0,1,-), Kłopot 9 (1,1,3,2,1,1), Nowaczyk 0 (0,-,-,-,u/w), Skórnicki 9 (1,3,w,2,2,1), Piaszczyński 4 (2,1,1,-), Andersen 0 (0,0), Pytel 2 (2,0).
Najlepszy czas dnia - 68,22 - uzyskał w III wyścigu Daniel Jeleniewski.
Sędziował: Rafał Pokrzywa (Rzeszów). Widzów - ok. 6,5 tys.
Reklama













Komentarze