Reklama
Euro jest nasze
Tego nie spodziewał się nikt, a wierzyli chyba tylko najwięksi optymiści. Polska i Ukraina wspólnie zorganozują finałowy turniej piłkarskich mistrzostw Europy UEFA EURO 2012.
- 18.04.2007 13:03
Decyzję ogłosił dziś prezydent tej organizacji, Michel Platini w City Hall w Cardiff.
To ogromne wyróżnienie dla naszego kraju, bo finały mistrzostw Starego Kontynentu to trzecia pod względem prestiżu - po Igrzyskach Olimpijskich i mistrzostwach świata - impreza sportowa w skali globu. To także ogromna szansa na rozwój cywilizacyjny Polski. Tak wielkie przedsięwzięcie oznacza nie tylko budowę nowych stadionów, ale także autostrad, lotnisk i infrastruktury hotelarsko-rozrywkowej. Sama impreza przynosi ogromne dochody i jest dużym impulsem do rozwoju gospodarki. Świadczą o tym dobitnie przykłady poprzednich organizatorów finałów mistrzostw Europy.
Decyzja została podjęta po zapoznaniu się z trzema ofertami kandydatów, którzy pozostali w ostatnim etapie rywalizacji - wspólnej ofercie Polski i Ukrainy, Chorwacji i Węgier oraz Włoch. Polska i Ukraina zgłosiła po cztery stadiony na areny turnieju finałowego 2012. Polacy wskazali na Gdańsk, Poznań, Warszawę i Wrocław, Ukraińcy - na Dnipropietrowsk, Donieck, Kijów i Lwów.
Polsko-ukraińska kandydatura zwyciężyła w pierwszej turze. Kandydaturę musiało poprzeć co najmniej siedmiu z dwunastu uprawnionych do głosowania członków Komitetu Wykonawczego, a za Polską i Ukrainą opowiedziało się ośmiu z nich. Czterech poparło ofertę włoską, a kandydatura chorwacko-węgierska nie otrzymała żadnego głosu.
Poprzednio żaden z wytypowanych krajów nie gościł tak wielkiego turnieju finałowego, chodź oba mają olbrzymie tradycje piłkarskie: Polska zajęła trzecie miejsce w mistrzostwach świata w 1974 i 1982 roku, natomiast wielu piłkarzy ukraińskich, grających w reprezentacji ZSRR, zdobyło pierwszy tytuł mistrza Europy w 1960 r. Latem zeszłego roku Ukraina weszła do ćwierćfinału mistrzostw świata.
(jar)
Reklama













Komentarze