Reklama
Pójść za ciosem
PIŁKARSKA III. LIGA Hetman podejmuje \"piwoszy” z Brzeska, Avia zagra z Wisłą II, Wierna Małogoszcz sprawdzi Orlęta Spomlek, a Hutnik Kraków - lubelski Motor
- 20.04.2007 10:56
Piłkarska wiosna wybuchła w Zamościu i Radzyniu w całej okazałości. Jedenastki Orląt Spomlek i Hetmana niezmiennie cieszą się ze statusu niepokonanych. Gorsze nastroje panują w obozie lidera. Bezpieczna przewaga nad grupą pościgową szybko stopniała, a w Nowej Hucie o punkty łatwo nie będzie.
Wraz z oczekiwaniami kibiców poprzeczka poszła w górę, a podopiecznym Marka Majki i Czesława Palika nie pozostaje nic innego niż zadowolić fanów i pójść za ciosem. Zamojski Hetman nie miał tak udanego startu w rozgrywkach od lat. Na \"rozkładówce” znalazły się z zespoły z górnej części tabeli. W ostatniej kolejce do dostarczycieli punktów Hetmana dołączył także lider z Lublina. - Cieszę się, że zdobyliśmy tutaj punkt. Mam również nadzieję, że Motor awansuje do II ligi. Najważniejsze dla nas będą dwa kolejne spotkania na własnym boisku. Z Okocimskim i Wisłoką - mówi Czesław Palik. Hetman wciąż traci dystans do bezpiecznych miejsc w tabeli i jeśli chce zachować ligowy status musi zainkasować komplet punktów w meczach z bezpośrednimi rywalami do utrzymania. W składzie gospodarzy zabraknie kontuzjowanych Szymona Soleckiego, Macieja Saramaka, Ireneusza Barana i Tomasza Sobczyka. Wciąż nie gotowy do gry jest Przemysław Kita.
Znacznie krótsza lista nieobecnych obowiązuje w Świdniku. W składzie \"żółto-niebieskich” zabraknie pauzującego za kartki Bartłomieja Mazurka i kontuzjowanego Tomasza Bednaruka. - Tomek został zniesiony z boiska w Wieliczce. Ma uszkodzoną torebkę stawową i przez najbliższe dziesięć dni musi polubić gipsowy opatrunek - mówi Marek Maciejewski, który liczy na dobry występ i komplet punktów. Świdnickich kibiców ucieszy na pewno fakt, że przeciwko rezerwom Wisły Kraków, wybiegnie na boisko Sebastian Orzędowski.
Trudne zadanie czeka w Nowej Hucie podopiecznych Ryszarda Kuźmy. Po porażce z Okocimskim i remisie z Hetmanem przewaga nad wiceliderem zmalała do 4 punktów. Lublinianie jadą w kompletnym zestawieniu i z myślą o zdobyciu kompletu punktów. Wydaje się jednak że to, czy powrócą z tarczą zależeć będzie w głównej mierze od strzeleckiej skuteczności. Ta, krótko mówiąc, pozostawia bardzo wiele do życzenia...
Trudną sztukę posyłania piłki do siatki przećwiczyła za to w pucharowym spotkaniu z Orkanem Wojcieszków trzecia drużyna w IV grupie III ligi - Orlęta Spomlek. Radzynianie bez problemu zaaplikowali V-ligowcowi pięć goli. O podobny wynik będzie raczej trudno w Małogoszczu. Po słabym początku Wierna złapała drugi oddech i dwa razy z rzędu sięgnęła po zwycięstwo. - Mamy czyste konto bramkowe. Kontuzjowany jest tylko Damian Pietroń. Zaczęliśmy udanie i szkoda byłoby kończyć passę w Małogoszczu - zdradza zamiary radzynian kierownik Orląt Leszek Kur.
Reklama













Komentarze