Więcej konsekwencji
Dziś o godz. 18.35 w decydującym meczu o awansie do finału Safo ICom podejmie AZS AWFiS
- 20.04.2007 19:06
Pokazaliśmy się, że potrafimy wygrać z Safo ICom, więc chcemy pójść za ciosem - przyznaje Jerzy Ciepliński, szkoleniowiec AZS AWFiS Gdańsk. Dzisiaj w decydującym, trzecim meczu półfinału mistrzostw Polski lublinianki podejmą akademiczki, a kluczem do sukcesu gospodyń może być... - Konsekwencja w grze - uważa Ryszrad Czyż, trener mistrzyń kraju.
Nie bez znaczenia będzie również doping kibiców. Władze klubu chcąc przyciągnąć na trybuny jak największą liczbę sympatyków, zmieniły nieco zasady wstępu. - Dzieci i młodzież ze szkół podstawowych oraz gimnazjów wejdzie za darmo, pod warunkiem jeśli przyjdzie wraz z opiekunem. A ten w takim wypadku wykupuje jedynie bilet ulgowy - informuje Andrzej Wilczek, prezes klubu i dodaje jednocześnie, że nie wyobraża sobie, aby w meczach finałowych zabrakło naszej drużyny.
Sęk w tym, że nie tylko na Lubelszczyźnie ale i na Wybrzeżu inny scenariusz jak zwycięstwa swoich ekip nie wchodzą w rachubę. - Można tylko ubolewać na tym, że spotykamy się w tej fazie rozgrywek. Bo oba klubu zasłużyły na finał - mówi szkoleniowiec akademiczek, które w środę na własnym parkiecie odrobiły stratę z pierwszego meczu i doprowadziły do remisu. - Nie ukrywam, jednak że musimy poprawić pewne elementy w grze. Nie są to jednak poważne niedociągnięcia - podkreśla Jerzy Ciepliński, który w dzisiejszym meczu będzie dysponował najsilniejszym składem.
Problemów kadrowych nie mają również lublinianki. - Naszym zmartwieniem może być słabsza kondycja - zaznacza Ryszard Czyż. - Poza tym brakuje rzutów z drugiej linii. Gdybyśmy w Gdańsku zagrali skuteczniej, w weekend moglibyśmy odpoczywać. Zabrakło konsekwencji. Prowadząc nie potrafiliśmy powiększyć dystansu, a to wykorzystywały w kontrataku rywalki. Jestem jednak dobrej myśli. Zawodniczki są zmotywowane i wierzą w swoje umiejętności - dodaje szkoleniowiec Safo ICom. - Wiemy o sobie tyle, że przygotowywanie specjalnej taktyki jest niepotrzebne. W finale zagra ten zespół, który po prostu będzie bardziej zdeterminowany - uważa z kolei Jerzy Ciepliński.
Początek dzisiejszego meczu zaplanowano na godz. 18.35, a nie jak pierwotnie informowano na 18. Zmiana godziny wynika z tego, że spotkanie będzie transmitowane na żywo w TVP3.
Reklama













Komentarze