Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Triumf rutyny nad młodością

Piłkarze Avii systematycznie oddalają się od strefy spadkowej. Kolejnym krokiem było zwycięstwo nad rezerwami Wisły.
W spotkaniu, rozegranym w Świdniku, nie było wielu podbramkowych spięć. Większą atrakcją były rozdawane przez arbitra żółte kartki, chociaż rywalizacja nie była nadmiernie ostra. Walka przeważnie toczyła się w środkowej strefie boiska, ponieważ obydwa zespoły konsekwentnie skracały pole gry. Początkowo lepsze wrażenie sprawiali goście, którzy umiejętnie rozgrywali piłkę, lecz nie mieli wystarczająco dużej siły ognia w przedniej formacji, gdzie praktycznie pozostawał tylko jeden zawodnik - Paweł Smółka. Dobrze rokujące akcje wiślaków kończyły się przeważnie przed polem karnym Avii. Z kolei gospodarze czekali na błąd przeciwników. Odebrali wiele piłek, ale także mieli kłopoty z przedarciem się pod krakowską bramkę. Pierwszą groźną sytuacje stworzyli w 17 min, kiedy po dośrodkowaniu Pawła Bugały główkował Paweł Pranagal. Niestety, po strzale świdniczanina piłka poszybowała wysoko nad poprzeczką. W 23 min umiejętności Dariusza Treli sprawdził Kamil Poźniak. Uderzył z około 16 m, jednak bramkarz Wisły nie dał się zaskoczyć. Łukasz Gieresz także miał okazję popisania się udaną interwencją. Obronił strzał Konrada Tyrpuły, który wykonał rzut wolny z ok. 30 m. Przełom nastąpił dopiero w 41 min. Maciej Pławiak nieprzepisowo powstrzymał Łukasza Grombę, chociaż ten nie miał jeszcze klarownej sytuacji strzeleckiej i zdaniem sędziego rekompensatą za to zagranie mógł być tylko rzut karny. Goście nie zgadzali się z decyzją arbitra, ale nie było mowy o zmianie werdyktu. Do piłki podszedł Paweł Bugała i bez najmniejszych problemów skierował z 11 m piłkę do siatki. Po zmianie stron goście mogli doprowadzić do remisu. Daniel Brud kopnął z dystansu, a piłka po rykoszecie minimalnie minęła słupek. Cztery minuty później świdniczanie skarcili krakowską młodzież (w wyjściowym składzie było tylko dwóch seniorów, pozostali to juniorzy i młodzieżowcy). Po dośrodkowaniu Poźniaka piłkę dobrze opanował Tomasz Lenart, który na małej przestrzeni uwolnił się spod opieki Radosława Jacka i z bliskiej odległości uderzył... prawą nogą, nie dając szans Treli. Po tym golu gospodarze kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń. Paweł Bugała kilkoma dobrymi podaniami uruchomił świdnickich napastników, jednak żaden z nich nie potrafił skorzystać z okazji. Wydaje się, że linia ataku to największe zmartwienie trenera Marka Maciejewskiego. Szkoleniowiec Avii nie miał do dyspozycji wszystkich zawodników. Z powodu nadmiaru żółtych kartek pauzowali Bartłomiej Mazurek i Tomasz Czępiński, a Tomasz Bednaruk wciąż leczy kontuzję. Avia Świdnik - Wisła II Kraków 2:0 (1:0)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama