Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Szczęście sprzyja lepszym

Skromne, ale zasłużone zwycięstwo odniosła Lublinianka, która pokonała na własnym boisku Granicę Lubycza Królewska 1:0 (1:0).
Bramkę na wagę trzech punktów strzelił na początku meczu Karol Sobów. - Jeśli prezentuje się jakiś poziom gry, to wówczas szczęście sprzyja - skomentował spotkanie Zbigniew Ulanowski, szkoleniowiec przyjezdnych. Granica, która przed tygodniem pokonując Unię Bełżyce zdobyła pierwsze punkty tej wiosny, tym razem ponownie musiała obejść się smakiem. O końcowy rezultat goście mogą mieć pretensję tylko i wyłącznie do siebie. Bo o ile doświadczeni piłkarze podjęli jeszcze walkę, tak obok meczu przeszła młodzież... - Okazuje się zastąpienie Ireneusza Barana, Prejuce Nakoulmy i Bartosza Stefanika jest po prostu nie możliwe - grzmiał po meczu na Wieniawie szkoleniowiec lubyczan. - Ciągle gramy bojaźliwie, bez przytrzymania piłki. Przeciwko Lubliniance atakowaliśmy wyłącznie lewą stroną, co niczego dobrego nie przynosiło - dodał rozgoryczony Zbigniew Ulanowski. Największe zagrożenie pod bramką Pawła Górskiego było ze strony Tomasza Leszczyńskiego. Jednak kapitan Granicy najpierw główkował zbyt lekko, a w doliczonym czasie gry wstrzelił piłkę w pole karne, jednak minął się z nią Andrzej Sawiak, który mógł doprowadzić do wyrównania. Bez liku sytuacji podbramkowych stwarzali natomiast gospodarze. Sam Krzysztof Gralewski mógł trzykrotnie pokonać Pawła Sasima, jednak zabrakło mu zimnej krwi. Podobnie jak Marcinowi Krupie, czy główkującemu Armandowi Palicy. W przeciwieństwie jednak go Granicy, gospodarze wykorzystali swoją szansę i na dobrą sprawę była to pierwsza groźna akcja lublinian. W 8 min piłkę z prawej strony dośrodkował Gralewski, a celnym strzałem głową popisał się Karol Sobów. Zanim jednak ugrzęzła w siatce otarła się o jednego z obrońców gości, zupełnie myląc golkipera. - Punkty cieszą, dużo natomiast do życzenia pozostawia skuteczność. Mogliśmy i powinniśmy wygrać wyżej, ale starym zwyczajem brakuje nam w składzie prawdziwego egzekutora. Zadowolony jestem ze stylu gry. Oddaliśmy dużo strzałów, a i kilka akcji z naszej strony mogło się podobać - podsumował mecz Zbigniew Grzesiak, szkoleniowiec Lublinianki. Lublinianka - Granica Lubycza Królewska 1:0 (1:0) Bramka: Sobów (8). Lublinianka: Górski - Palica, Zieliński, Moryc, Sławek (88 Ręba), Chmilenicki, Sebastianiuk, Marzec (80 Góral), Szynkaruk, Gralewski (65 Borowski), Sobów (65 Krupa). Grancia: Sasim - Andrzej Sawiak, Artur Sawiak, Adamek, Machnik (46 Drej), Różycki, Uźniak (62 Kowalczuk), Gołka, Nazarowicz, Leszczyński, Poleszak. Żółte kartki: Artur Sawiak, Nazarowicz (G). Sędziował: Kucharski (Zamość). Widzów: 300.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama