Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Oni muszą, my chcemy

Na brak sportowych emocji nie będą mogli narzekać kibice w Świdniku. Avia podejmie w derbowej rywalizacji rewelacyjnego beniaminka z Radzynia Podlaskiego.
Trzy punkty przywiezione z boiska głównego pretendenta pozwolą zwiększyć dystans, a tym samym i komfort psychiczny, bo już tylko kataklizm mógłby odebrać Motorowi prymat w lidze. W przypadku porażki lublinian, Stal będzie tracić do gwarantującego bezpośredni awans - pierwszego miejsca, zaledwie trzy punkty i mając teoretycznie lepszy układ gier, do końca będzie atakować fotel lidera. - Ten mecz pokaże ile naprawdę jesteśmy warci - podkreśla wagę spotkania Jan Lech, wiceprezes sekcji piłki nożnej Stali Rzeszów. - Dla Motoru każdy mecz jest poważny. Za wygraną ze Stalą Sanok otrzymaliśmy trzy punkty, jeśli wygramy w Rzeszowie nie otrzymamy ich mniej - robi dobrą minę trener Ryszard Kuźma, lecz przyznaje, że niezwykle istotne będzie przygotowanie mentalne. - To spotkanie na szczycie. Chłopcy wiedzą o co grają. Adrenalina potrafi czasami dodać skrzydeł, jednak w nadmiarze wiąże nogi. Oby tylko nie nasze. To Stal musi wygrać, my - chcemy - mówi pochodzący z Rzeszowa trener Motoru. W Stali zabraknie kontuzjowanych Daniela Popieli i Łukasza Kobosa. Tego ostatniego najprawdopodobniej zastąpi w ataku - lublinianin Kacper Tatara. Najbardziej dotkliwa wydaje się jednak absencja Pawła Wtorka. - Wtorek to chłopak z charakterem. Ma spore doświadczenie i jest ograny. Jego nieobecność to dla nas dobra wiadomość - przyznaje trener Kuźma. Znacznie korzystniej prezentuje się kadrowa sytuacja lublinian. Do zespołu wraca po kartkowej karencji Karol Drej. Wypada - jedynie Radosław Feliński. W Świdniku, o godz. 17, rozpoczną się kolejne derby Lubelszczyzny, a piłkarze Avii poszukają punktów w rywalizacji z Orlętami Spomlek. Trener Marek Maciejewski zapowiada walkę o pełną pulę. - Zagramy to, co tygrysy lubią najbardziej. Kibice mogą oczekiwać ofensywnego stylu gry - zapowiada szkoleniowiec świdniczan. W składzie gospodarzy zabraknie \"kartkowicza” Sebastiana Orzędowskiego. Jego miejsce zajmie powracający Paweł Pranagal. - Wiemy, że Avia potrzebuje punktów, ale czemu naszym kosztem? - pyta opiekun radzynian Marek Majka i dodaje: Dysponuję pełnym zestawieniem personalnym. Ostatnie spotkania kosztowały nas sporo sił, ale w Świdniku zaprezentujemy się z jak najlepszej strony - zapewnia trener Spomleku. Bez kontuzjowanych Rafała Wagi, Tomasza Margola, Macieja Saramaka i Mateusza Karnasa podejmą rywalizację z Hutnikiem Kraków zamościanie. Wynik osiągnięty na Suchych Stawach, będzie miał kolosalne znaczenie dla zachowanie trzecioligowego statusu Hetmana. Podobnie z resztą jak każde z pozostałych do końca rozgrywek... ośmiu kolejnych spotkań.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama