Jarosław Siwek, prezes TŻ Sipma, opuścił lubelski stadion już po VI wyścigu meczu TŻ Sipma z RKM Rybnik, kiedy gospodarze przegrywali 14:21.
ARTUR TORUŃ
28.05.2007 14:22
Nie czekał na końcowy wynik. Wczoraj postanowił zrezygnować z zajmowanego stanowiska.
- Nie mam zamiaru wracać na lubelski tor. Postanowiłem dać sobie spokój i tylko nadzwyczajne okoliczności mogłyby odwieść mnie od tej decyzji. Drużyna otrzymała ultimatum. Mieliśmy wygrać dwa mecze, wśród nich także z Rybnikiem. Niestety, zawodnicy rozczarowali mnie po raz kolejny - powiedział Jarosław Siwek.
A czarna seria lubelskiego zespołu trwa. Wczoraj TŻ tylko momentami nawiązywało walkę z RKM, który dysponował wyrównanym składem, a zawodnicy jeździli na lepiej przygotowanych motocyklach. Wśród gospodarzy nie zawiedli tylko najrówniej jeżdżący w tym sezonie Dariusz Śledź i Dawid Stachyra. Kompletnie pogubili się Daniel Jeleniewski i Tomasz Piszcz, którzy wczoraj byli bezradni przed własną publicznością. A wytrzymałość kibiców została poddana poważnej próbie, ponieważ spotkanie rozpoczęło się ze sporym opóźnieniem, którego nie tłumaczy krótka przedmeczowa ulewa. Niestety, organizacyjnie także coś szwankowało.
W pierwszym biegu z dobrej strony pokazał się Matej Kus, pokonując Michała Mitko. Ten bieg powtarzano dwukrotnie i ostatecznie metę minęło tylko dwóch żużlowców. Wcześniej sędzia wykluczył Wojciecha Druchniaka, który spowodował upadek Rafał Klimka. Lubelski junior trafił do szpitala z urazem ręki.
W kolejnym starcie, także powtarzanym, Śledź i Trumiński zwyciężyli podwójnie. Później nie było tak różowo. Goście dopasowali się do toru i zaczęli dominować. Szybko odrobili stratę, a z czasem uzyskali wyraźną przewagę. Kibicom dodała otuchy udana złota rezerwa. Startujący w roli jokera Śledź wygrał (zainkasował 6 pkt), Stachyra był drugi i z wyniku 26:39 zrobiło się 34:40. W następnym biegu sędzia wykluczył uczestnika Grand Prix - Chrisa Harrisa. Anglik odważnym atakiem próbował wyprzedzić Trumińskiego i Stachyrę. Ten ostatni upadł, a sędzia uznał, że z winy lidera RKM. Harris długo nie mógł pogodzić się z decyzją arbitra. W powtórce pecha miał Stachyra. Pierwszego miejsca pozbawiła go awaria najlepszego silnika. W biegach nominowanych goście nie dali szans lublinianom.
SKŁADY I PUNKTY
TŻ Sipma: Śledź 14 (3,1,2,1,6 - joker,1), Trumiński 6 (2,2,0,2,0), Stachyra 9 (3,1,3,2,d,d), Piszcz 1 (0,0,1,-), Jeleniewski 2 (1,d,0,1), Klimek 0 (-), Kus 6 (3,0,1,2,0).
Rybnik: Schlein 10 (1,3,3,u,3), Gizatulin 6 (u/w,2,1,3), Poważnyj 12 (1,2,3,3,3), Gafurow 10 (2,3,1,2,2), Harris 10 (3,3,2,u/w,2), Mitko 2 (2,0,0), Druchniak 3 (u/w,2,1).
Najlepszy czas dnia - 66,86 - uzyskał w II wyścigu Dariusz Śledź.
Sędziował: Andrzej Terlecki (Gdańsk). Widzów - 2,5 tys.
Komentarze