Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Stawiają na ofensywę

Wczoraj informowaliśmy o przyjęciu przez zarząd Avii rezygnacji Marka Maciejewskiego z funkcji trenera III-ligowej drużyny.
Opiekę nad zespołem powierzono szkoleniowcom - Tomaszowi Giełzakowi oraz Wiesławowi Kołodziejowi. Czy nowi trenerzy odmienią grę świdnickiej ekipy i uchronią ją przed spadkiem? Do najbliższego meczu z Hetmanem, w Zamościu, pozostało kilka dni. - Dopiero w środę miałem pierwsze zajęcia z zawodnikami - powiedział Tomasz Giełzak, dotychczas trener juniorów Avii, od wtorku odpowiedzialny za losy trzecioligowego zespołu. - Nie wiem ilu będę miał piłkarzy zdolnych do gry. Niektórzy wciąż są kontuzjowani lub pauzują za kartki. Może uda mi się uzbierać piętnastu. Kadrę chcę uzupełnić Krzysztofem Bonieckim i Damianem Paluszkiem. To zdolni 18-latkowie. Ja już dawno wziąłbym dziesięciu młodych zawodników, aby trenowali ze starszymi kolegami. Ale trener Marek Maciejewski miał większe zaufanie do sprawdzonego składu. Szukaliśmy młodzieżowców poza Świdnikiem, zamiast dokładnie przyjrzeć się kogo mamy na własnym podwórku. Jeżeli chodzi o grę drużyny, to moim zdaniem powinna być bardziej ofensywna. Kto wie, czy w Zamościu nie zdecyduję się na ustawienie z trzema napastnikami. Nie mamy czego bronić, a przy zachowawczej postawie nie stworzymy strzeleckich sytuacji. W przypadku niepowodzenia chyba nikt mi nie urwie głowy, przecież w krótkim czasie nie dokonamy cudów. Jednak warto zaryzykować. Niektórzy obserwatorzy ostatniego spotkania Avii z Okocimskim Brzesko, przegranego przez gospodarzy 0:1, zwracali uwagę, że Paweł Pranagal nie może grać w środku pomocy obok Pawła Bugały. Marek Maciejewski tłumaczył, że w danym momencie, przy słabszej dyspozycji Sebastiana Orzędowskiego, było to optymalne wyjście. - Trudno mi sobie wyobrazić duet Bugała - Pranagal w środkowej strefie boiska, a Orzędowskiego na boku obrony, biegającego przy linii - dodał trener Giełzak. - Ale, zanim zdecyduję się na roszady, muszę zobaczyć, jak prezentują się poszczególni piłkarze, chcę z każdym z nich porozmawiać. Czy na ławce szkoleniowej nastąpił podział ról? - Ja odpowiadam za prowadzenie zajęć i drużyny, a Wiesław Kołodziej będzie asystentem, sam wybrał takie rozwiązanie - wyjaśnił Tomasz Giełzak. - Ja też się wahałem. Szkoda było mi zostawić moich juniorów, z którymi zajmuję pierwsze miejsce w drugiej wojewódzkiej lidze juniorów. Miałem w tej sprawie wiele telefonów od rodziców. Czułem jednak, że prezesi oczekują pomocy, a nikt się nie kwapił, aby w tym momencie, na cztery kolejki przed końcem sezonu, przejąć drużynę. W końcu się zgodziłem. Jak zmianę na trenerskim stanowisku odebrał kapitan Avii? - Nie wiem czy to pomoże - stwierdził Paweł Pranagal. - Rozgrywki już się kończą i moim zdaniem Marek Maciejewski powinien pozostać do końca sezonu. Ale szanuję jego decyzję i mam nadzieję, że utrzymamy się w trzeciej lidze.(tor)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama