Napędowy Sławek Nazaruk
Dotarcie do półfinału Pucharu Ekstraklasy to największe osiągnięcie Górnika w 28-letniej historii klubu.
- 05.06.2007 18:22
Wcześniej \"zielono-czarni” mogli pochwalić się tylko ćwierćfinałem Pucharu Polski w sezonie 2000/01.
Jednak wcale to nie oznacza, że teraz łęcznianie zatrzymają się na 1/2 finału.
Męczący się w ekstraklasie Górnik w rozgrywkach pucharowych złapał drugi oddech. Po raz pierwszy piłkarze Krzysztofa Chrobaka zaskoczyli kibiców i swojego trenera w konfrontacji z Legią. W bardzo zmienionym składzie, opartym na zawodnikach z dalszego planu, łęcznianie wyeliminowali faworyzowanych rywali.
Kolejną niespodziankę \"zielono-czarni” sprawili w poniedziałek wieczorem, kiedy podejmowali Groclin. Poprzednia wizyta tego zespołu, w ostatniej ligowej kolejce, zakończyła się zdecydowanym zwycięstwem gości. Teraz też więcej szans przyznawano ekipie Macieja Skorży (w nowym sezonie będzie pracował w Wiśle Kraków), co zaczęło się potwierdzać w 10 min spotkania, kiedy Adrian Sikora głową zdobył prowadzenie.
To jednak nie podcięło skrzydeł miejscowym. W 20 min Janusz Surdykowski dośrodkował, a Sławomir Nazaruk najpierw strzelał, a później wycofał piłkę do Rafała Niżnika. Środkowy pomocnik mocnym i precyzyjnym uderzeniem wyrównał straty. Groclin odpowiedział po przerwie, ale kolejne ciosy zadał Górnik, w którym motorem napędowym był Nazaruk. Na uwagę zasługuje też wyczyn Surdykowskiego, który w trzecim kolejnym meczu zdobył gola. Jednak nie tylko oni zasłużyli na uznanie, bo przyjemnie m.in. patrzyło się na grę w obronie Tomasza Midzierskiego, wczoraj obchodzącego 22 urodziny.
Przed rewanżem w korzystniejszej sytuacji znalazł się Górnik, który zagra bez wielu zawodników. I tak już długą listę nieobecnych poszerzyli Aleksander Kwiek i Dawid Sołdecki pauzujący za żółte kartki. Dlatego w ich miejsce pojadą Łukasz Wywrocki, Krystian Michalak i Norbert Raczkiewicz. Mimo to w Grodzisku każde rozstrzygnięcie wydaje się możliwie. W związku z tym niedzielne popołudnie lepiej zarezerwować sobie na futbol. Bo właśnie 10 czerwca o godz. 13.45 w Bełchatowie lub Krakowie, zostanie rozegrany finał Pucharu Ekstraklasy.
BRAMKI
0:1 - Adrian Sikora (10), 1:1 - Rafał Niżnik (20), 1:2 - Amadeusz Kłodawski (49), 2:2 - Janusz Surdykowski 50, 3:2 - Rafał Niżnik (78).
SKŁADY
Górnik: Leciejewski - Głowacki, Midzierski, Sokolenko, Lisowski - Stachyra (73 Jarecki), Łabędzki, Sołdecki (71 Kwiek), Niżnik, Nazaruk (90 Rogowski) - Surdykowski (78 Szymanek).
Groclin: Przyrowski - Olejniczak (46 Majewski), Kozioł, Lacić, Telichowski - Mynar, Lato, Goliński, Kłodawski (87 Pikul) - Rocki, Sikora.
Żółte kartki: Niżnik, Surdykowski, Sołdecki, Lisowski, Kwiek (G) - Lacić, Rocki, Kozioł. Sędziował: Marcin Wróbel (Warszawa). Widzów: 2000.
Reklama













Komentarze