Wynik nie popsuł fety
Przegrana Motoru z Orlętami Spomlek nie popsuła nastroju lubelskim piłkarzom i ich kibicom, którzy i tak cieszyli się po spotkaniu z upragnionego awansu do II ligi.
- 11.06.2007 12:12
Na taką chwilę czekano 11 lat.
Znaczna część kibiców opuściła trybuny jeszcze przed końcowym gwizdkiem sędziego, zajmując miejsca na torze żużlowym. Sędzia na krótko przerwał zawody, ale po konsultacjach wznowił je i tak zespoły Motoru i Orląt dograły do ostatniej minuty. Trudno opisać tok, co wydarzyło się chwilę później. Tłum widzów ruszył na murawę, w kierunku lubelskich piłkarzy, którzy w ciągu kilku sekund stracili swoją garderobę. Ta oczywiście padła łupem fanów. Nieliczni z nich mogli cieszyć się z koszulek lub spodenek zawodników, które będą wartościową pamiątką.
Feta trwała długo. Z kolei goście z Radzynia mogli mieć satysfakcję, że po raz drugi w tym sezonie pokonali drużynę, która bezapelacyjnie wygrała całe rozrywki i pewnie awansowała do II ligi. Gospodarze wczorajszego meczu nie mogli wystąpić w najsilniejszym składzie, ponieważ od dłuższego czasu kilku zawodników trapią kontuzje. Paweł Maziarz, leczący uraz pachwiny wszedł na boisko dopiero w drugiej połowie. Podobnie Denis Ljaszko, który niedawno miał zabieg stomatologiczny. Orlęta skoncentrowały dużą uwagę na obronie, czekając na okazje do kontr. Dwie akcje zakończyły się powodzeniem. W 28 min Sławomir Skorupski wykorzystał dośrodkowanie kolegi i sprytnym strzałem przelobował Łukasza Krymowskiego (tym razem zastąpił Jakuba Studzińskiego). Chwilę później goście znowu zaskoczyli lubelską defensywę, a piłkę w siatce umieścił głową Damian Panek.
Po zmianie stron gospodarze ambitnie dążyli do zmiany wyniku. Szanse na gola miał Marcin Popławski, który otrzymał podanie od Daniela Koczona. Kapitan Motoru odwrócił się, uderzył, ale Krzysztof Stężała zdołał odbić piłkę przed siebie. Znakomitą okazję zmarnował też najskuteczniejszy z lublinian - Piotr Prędota. Znalazł się w sytuacji sam na sam z brakarzem Orląt po zagraniu piętą Ljaszko, jednak strzelił prosto w Stężałę. Tuż przed końcem meczu Ljaszko uderzył nad poprzeczką.
BRAMKI
0:1 - Skorupski (28), 0:2 - Panek (33).
SKŁADY
Motor: Krymowski - Kazubski (63 Falisiewicz), Ptaszyński, Karwan, Tomczyk - K. Drej, Suski (88 Iracki), Żmuda (58 Maziarz) - Koczon (69 Ljaszko), Prędota, Popławski.
Orlęta Spomlek: Stężała - Korneluk, Kaczorowski, Kępa, Borysiuk - Pacholarz, chyła, Pliszka, Piotrowicz - Skorupski (87 Bielak), Panek.
Żółta kartka: K. Drej (M).
Sędziował: Andrzej Chudy (Rzeszów). Widzów - 3 tys.
Reklama













Komentarze