Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Tragiczny wypadek pod Annopolem

Jedna osoba zginęła, siedem jest rannych. Dziś rano na drodze krajowej nr 74 w miejscowości Maziarka bus, którym podróżowało jedenaście osób, uderzył w drzewo.
Bus na rzeszowskich numerach rejestracyjnych wiozący jedenaście osób zjechał z drogi i uderzył w drzewo. Kabina kierowcy została całkowicie zmiażdżona. Na miejscu zginął siedzący na przednim siedzeniu drugi kierowca - 40-letni mieszkaniec Włodawy. Jeden z pasażerów - czternastoletni chłopiec z otwartymi złamaniami obu nóg śmigłowcem został przetransportowany do Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie. Kolejne sześć rannych osób trafiło do szpitala w Kraśniku. Jedna z objawami wstrząśnienia mózgu pozostała na obserwacji. Pozostałe po opatrzeniu ran i złamań już zostały wypisane do domu. Większość pasażerów busa to mieszkańcy Lubelszczyzny, którzy jechali do pracy za granicą. W Krakowie mieli się przesiąść w autokary i samoloty. Ze wstępnych ustaleń wynika, że wina za wypadek nie leży po stronie kierowcy busa. - Z naprzeciwka najechał samochód, który wyprzedzał na trzeciego. Kierowca busa chcąc uniknąć czołowego zderzenia uciekł na pobocze i uderzył w drzewo - mówi Janusz Majewski, rzecznik kraśnickiej policji. - To był bordowy Mitshubishi Carisma, wyprzedał ciężarówkę i nawet się nie zatrzymał - opowiada jeden z pasażerów. To nie pierwszy wypadek na zakręcie w Maziarce. Ostatni wypadek wydarzył się kilka dni temu. Kilkadziesiąt metrów dalej w drzewo uderzył kierowca busa, który zasnął za kierownicą. Na szczęście obyło się bez ofiar. Relacje świadków wypadku w jutrzejszym Dzienniku Wschodnim

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama