I nie zasypia gruszek w popiele. Trzecioligowe rozgrywki dopiero co dobiegły końca, ale działacze klubu z Zamościa nie śpieszą się z urlopami.
Paweł Grzegorczyk
20.06.2007 12:56
W przyszłym sezonie Hetman chce wywalczyć powrót do II ligi. W gabinetach prezesów trwają ożywione prace nad wzmocnieniem składu. By być wielkim, samo picie mleka nie wystarczy.
Wyprostowana sytuacja finansowa, przychylność sponsorów, dobre występy w rundzie rewanżowej. Skoro powiedziało się \"A”, czemu nie powiedzieć \"B”. Po udanych zakupach w zimie (pozyskanie Nakoulmy, Kiemy, Gizy, wypożyczenie Cieciury - red.) działacze Hetmana myślą o podjęciu szturmu na II ligę, więc coraz aktywniej poczynają sobie na rynku transferowym. Za wyszukiwanie młodych i perspektywicznych piłkarzy odpowiadać ma Zbigniew Pająk.
Wśród nowych celów Hetmana znalazł się jeden z najlepszych pomocników tegorocznych rozgrywek IV grupy III ligi - Marek Piotrowicz z Orląt Spomlek Radzyń Podlaski. - Wysłaliśmy do klubu z Radzynia oficjalne pismo z pytaniem o możliwość pozyskania tego piłkarza - przyznaje prezes zamościan Krzysztof Krasucki. Szkopuł w tym, że Piotrowicz ma ważny kontrakt i próżno go szukać na liście transferowej Orląt. Trudno też dociekać jakiej kwoty odstępnego mogą spodziewać się włodarze Spomleku. Co więcej, jeśli nie już, to wkrótce, do Radzynia mogą zgłosić się kolejni kontrahenci, bo prawoskrzydłowego Orląt upatrzył sobie Motor Lublin i Górnik Łęczna. - Jeśli zgłosi się ktoś z poważną propozycją, usiądziemy i ją rozpatrzymy. Rozmawiać zawsze można - odpowiada członek zarządu LKS Orlęta Zdzisław Janus. Sam zawodnik nie ukrywa, że jeśli działacze dojdą do porozumienia, to nie będzie ociągał się ze zmianą klubu. A nie bez znaczenia dla jego decyzji będzie rozwój sytuacji w sprawie degradacji łęcznian.
\"Hetmańscy” próbowali wcześniej pozyskać innego radzynianina Rafała Borysiuka, jednak w jego przypadku skosztowali czarnej polewki. Zawodnik zdecydował się na przedłużenie wygasającego z końcem miesiąca kontraktu. Na tapetę wraca za to temat pozyskania z Górnika Łęczna Dariusza Osucha. Młody zawodnik rezerw łęcznian był przymierzany do gry w Zamościu w przerwie zimowej. Jednak wówczas za półroczne wypożyczenie zamościanie usłyszeli abstrakcyjną kwotę. Wśród \"mile widzianych i oczekiwanych” w Zamościu znajduje się także Mateusz Kleszcz z Wiernej Małogoszcz. Poważnie myśli się również o 22-letnim Marcinie Niemczyku ze Stali Sanok, choć spadkowicz akurat wysoko ceni sobie umiejętności swojego środkowego pomocnika. W kontekście wzmocnień środkowej linii Hetmana przewija się nazwisko Bartosza Iwana, syna wybitnego reprezentanta Polski - Andrzeja. 23-letni wychowanek Wisły Kraków jest zawodnikiem wodzisławskiej Odry, ale nie może przebić się do pierwszego składu drużyny.
Komentarze