Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Degradacja brzemienna w skutkach

Jeśli jest się sędzią w swojej sprawie i feruje się wyroki, to ciężko aby kluby liczyły na korzystne rozstrzygnięcie - przyznaje Marian Bulak, prezes Górnika Łęczna.
Decyzją Trybunału Piłkarskiego PZPN zbliżający się sezon \"zielono-czarni” rozpoczną już w III lidze. Tym samym podtrzymana została wcześniejsza decyzja Wydziału Dyscypliny PZPN, który zamieszanego w aferę korupcyjną Górnika, ukarał relegacją o dwie klasy rozgrywkowe. Nasz pierwszoligowiec skrzętnie skorzystał z możliwości odwołania i z przecieków jakie pojawiały się w mediach, wynikało, że może liczyć na złagodzenie sankcji i degradację tylko do II ligi. Niestety, sprawdził się czarny scenariusz, a działaczom Górnika udało ugrać się tylko obniżenie kary finansowej (z 270 tys. do 70 tys.) i zmniejszenie liczby ujemnych punktów na starcie nowego sezonu (z 10 na 6). Na utrzymanie kary zasadniczej wpływ miał fakt, że aż 17 z 20 spotkań, których dotyczyły zarzuty korupcyjne, rozegrano w pierwszej lidze. Co więcej, ostatni zarzut przypada na maj 2006 roku, czyli 12 miesięcy po zatrzymaniu sędziego Antoniego F., od czego rozpoczęła się afera i sprawa korupcji w polskim futbolu nabrała olbrzymiego rozgłosu. Mimo to jeszcze przez rok trwał w tym klubie proceder korupcyjny - wyjaśnia Krzysztof Malinowski, jeden z członków Związkowego Trybunału Piłkarskiego, powody dla jakich Górnik nie mógł liczyć na złagodzenie kary. - Jestem przekonany, że ta decyzja podejmowana była pod wielką presją, szczególnie mediów - mówi wyraźnie rozgoryczony prezes Bulak. Teraz jednak rodzi się pytanie, jaka będzie przyszłość klubu. Spadek do III ligi wiąże się z odejściem praktycznie wszystkich piłkarzy z pierwszoligowej kadry. Po pierwsze z ich umiejętnościami nie będą mieli problemów ze znalezieniem klubów w ekstraklasie, a po drugie klubu nie stać będzie na utrzymanie takich graczy. Średnio zawodnik Górnika zarabiał 12 tys. brutto, a w III lidze może liczyć na 3-4 krotnie mniejsze pobory. Ze skompletowaniem kadry absolutnie nie będzie kłopotu, gdyż w \"obwodzie” jest zespół rezerw, który nomen omen własnymi siłami wywalczył promocję do... III ligi. Najprawdopodobniej Górnik II zostanie zlikwidowany, a utalentowana łęczyńska młodzież utworzy pierwszą kadrę. W klubie jednak największą niewiadomą stanowią finanse. Bo nie wiadomo, jak na decyzję trybunału zareagują główni sponsorzy. Co prawda umowy z firmami zawarte są jeszcze na dwa lata, jednak dotyczą wyłącznie ekstraklasy. Należy więc spodziewać się renegocjacji, a o dotychczasowym budżecie - ok. 10 mln zł - w Łęcznej mogą już zapomnieć. - Na pewno będziemy prosili sponsorów, aby zostali. Inną sprawą jest sens istnienia spółki, bo na tym szczeblu nie jest ona wymagana. Tym wszystkim zajmiemy się w najbliższych dniach - dodaje prezes Bulak. Klub nie powinien mieć natomiast problemów z utrzymaniem obiektu, a aby zmniejszyć koszty jego utrzymania, może zrezygnować z gry przy sztucznym oświetleniu. Nie da się jednak ukryć, że stadion Górnika oraz - również zdegradowanego - KSZO Ostrowiec, to będą najładniejsze obiekty na trzecioligowym froncie...

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama