Rozjechany rekord
Kolejny rekord liczby uczestników został pobity. Na XIV Lubartowskie Święto Roweru przyjechało 2811 miłośników dwóch kółek.
- 25.06.2007 13:04
To o 666 osób więcej niż w rekordowym ubiegłym roku.
Ponownie wygrali ludzie kochający jazdę na rowerze. Od rana wyjeżdżali na jedną z dwóch malowniczych tras wokół Lubartowa. Nie liczyła się szybkość, tylko radość ze wspólnego pokonywania kilometrów. Zdaniem działacza LTC Jaceka Matysa, była to impreza o niebywałych dotąd rozmiarach. - Kiedy przypomnę sobie pierwsze święto w którym startowałem, nie wyobrażałem sobie, że tak się rozrośnie.- Trasa była super - powiedziała Anna Marcinek, jedna z uczestniczek. - Przejechałam z mężem pięć rund. A teraz siadłam, by trochę odpocząć i posilić się znakomitą grochówką. Podobnego zdania był Piotr Chmielewski, zawodowy kolarz z Lublina: Takiej imprezy nie ma w kraju, przejechałem symbolicznie jedno kółko. Na trasie jest masa ludzi, jadą całe rodziny. Pedałują ludzie grubo po sześćdziesiątce, razem z wnukami. Jest niezwykle barwnie. Lubartów za tą imprezę powinien dostać jakąś specjalną nagrodę.
Spotkaliśmy również sześcioletniego Mateusza Okonia, który przejechał z mamą Kariną i tatą Krzysztofem już jedno okrążenie. - Pojedziemy może jeszcze jedno - mówił Mateusz, ale ja ten rower mam dopiero miesiąc, bo dotąd jeździłem na trzech kółkach.
Najliczniejszą ekipę rodzinną tworzyli Iwona i Krzysztof Więcek z czwórką pociech: Weroniką, Danielem, Ernestem i Marcelem. Dalej jechała silna grupa pierwszej kadry zawodniczej LZS Lubartów, dzisiaj panów po sześćdziesiątce: Andrzej Dudziak, Zenon Błaszczak, Mirosław Włodarczyk i wiele od nich starszy Lech Wójcik. Nie zabrakło możnych kolarstwa z Puław. Kolejną pętlę \"połykali” szef Mostostalu dyrektor Tadeusz Rybak w asyście właściciela firmy \"Klinkier” Tadeusza Boreczka i trenera Adama Wojewódki.
Przy listach startowych ciężko, ale z uśmiechem na twarzy, pracowały: Małgorzata Mazurek Filip, Małgosia Struk, Justyna Kosik, Anna Sęk i Elżbieta Michalak. W punkcie medycznym Anna Majchrzak i Renata Skarżyńska zapewniły nas, że poza małymi otarciami, obyło się bez kontuzji. Janusz Pożak, główny organizator imprezy, miał ręce pełne roboty. Pełnił rolę spikera i chodzącej informacji. Dzielnie wspierali go Jakub Wróblewski, Tadeusz Matwiejczuk i Ziemowit Kuorps. Młodzi chłopcy na terenie miasteczka rywalizowali w kolarskim slalomie, który prowadził Henryk Sytner ze radiowej \"Trójki”. Były konkursy z zakresu znajomości przepisów ruchu drogowego, a także znakowanie rowerów, zimne napoje, pamiątkowe koszulki, możliwość naprawy roweru, zrobienia wspólnego zdjęcia, a na koniec puchary i wiele nagród, wśród nich dziesięć rowerów.
Było też stoisko Dziennika Wschodniego, patrona medialnego imprezy. Nasza gazeta ufundowała rower, który wylosowała Monika Machnikowska, uczennica II LO w Lubartowie.
Reklama













Komentarze