Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Trening z poślizgiem

Piłkarze Motoru przez półtorej godziny dyskutowali w szatni o przyszłości drużyny, która niedawno wywalczyła awans do II ligi.
Tak wyglądało pierwsze spotkanie po kilkudniowej przerwie, mające rozpocząć okres przygotowań do zbliżającego się sezonu. Zawodnicy wciąż czekają na zalegle pensje i premie, ale nie tylko te problemy były poruszane w dyskusji z trenerem i działaczami. Wszystkich martwi brak perspektyw lubelskiego klubu. Nadzieją jest utworzenie spółki akcyjnej, w której miasto miałoby większość udziałów, jednak w tej chwili nikt nie może mieć pewności, że w najbliższy czwartek radni poprą ten projekt. - Prezes Waldemar Paszkiewicz powiedział, że jeżeli nie powstanie spółka, to mamy wolną rękę w szukaniu innych klubów - poinformował nas jeden z piłkarzy. - To nie tylko moja opinia, ale także trenera Ryszarda Kuźmy - dodaje prezes Motoru. - Dalej nie może być prowizorki, wystarczy, że teraz musimy martwić się, jak związać koniec z końcem. Tylko początek rozmowy słyszeli piłkarze, którzy mogą zasilić skład Motoru lub powrócili z wypożyczenia. Później dyskretnie opuścili szatnię. A na stadionie przy Al. Zygmuntowskich pojawili się dwaj zawodnicy Avii Świdnik - Tomasz Czępiński i Łukasz Misztal, który stwierdził: Początek nie jest obiecujący, ale może finał będzie szczęśliwy. Szkoda byłoby zaprzepaścić taką okazję i nie przystąpić do drugoligowych rozgrywek. Wśród oczekujących na pierwsze zajęcia był też Bartłomiej Grala, obrońca występujący ostatnio w Zdroju Ciechocinek. Do Motoru powrócili też Tomasz Lenart i Kamil Styżej, grający w minionym sezonie w Avii. O 19.40 zespół przystąpił do zajęć, które przeprowadzono w parku Ludowym.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama