Trening z poślizgiem
Piłkarze Motoru przez półtorej godziny dyskutowali w szatni o przyszłości drużyny, która niedawno wywalczyła awans do II ligi.
- 27.06.2007 11:06
Tak wyglądało pierwsze spotkanie po kilkudniowej przerwie, mające rozpocząć okres przygotowań do zbliżającego się sezonu.
Zawodnicy wciąż czekają na zalegle pensje i premie, ale nie tylko te problemy były poruszane w dyskusji z trenerem i działaczami. Wszystkich martwi brak perspektyw lubelskiego klubu. Nadzieją jest utworzenie spółki akcyjnej, w której miasto miałoby większość udziałów, jednak w tej chwili nikt nie może mieć pewności, że w najbliższy czwartek radni poprą ten projekt.
- Prezes Waldemar Paszkiewicz powiedział, że jeżeli nie powstanie spółka, to mamy wolną rękę w szukaniu innych klubów - poinformował nas jeden z piłkarzy.
- To nie tylko moja opinia, ale także trenera Ryszarda Kuźmy - dodaje prezes Motoru. - Dalej nie może być prowizorki, wystarczy, że teraz musimy martwić się, jak związać koniec z końcem.
Tylko początek rozmowy słyszeli piłkarze, którzy mogą zasilić skład Motoru lub powrócili z wypożyczenia. Później dyskretnie opuścili szatnię. A na stadionie przy Al. Zygmuntowskich pojawili się dwaj zawodnicy Avii Świdnik - Tomasz Czępiński i Łukasz Misztal, który stwierdził: Początek nie jest obiecujący, ale może finał będzie szczęśliwy. Szkoda byłoby zaprzepaścić taką okazję i nie przystąpić do drugoligowych rozgrywek.
Wśród oczekujących na pierwsze zajęcia był też Bartłomiej Grala, obrońca występujący ostatnio w Zdroju Ciechocinek. Do Motoru powrócili też Tomasz Lenart i Kamil Styżej, grający w minionym sezonie w Avii. O 19.40 zespół przystąpił do zajęć, które przeprowadzono w parku Ludowym.
Reklama













Komentarze