Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Bo zapłacili, a seksu nie było

Trzej mężczyźni zgłosili policji, że padli ofiarami nieuczciwej prostytutki. Panowie zamówili usługę seksualną u 26-letniej Jolanty M. Zapłacili po 200 zł i nic nie dostali za swoje pieniądze.
Na panią Jolę, mieszkankę gminy Janów Podlaski, poskarżyli się: Dariusz D., Tomasz K. i Mariusz K. - O ofercie kobiety dowiedzieli się z anonsu w prasie lokalnej. Stwierdzili, że nie wywiązała się z umowy. Sprawdzamy teraz, czy z jej winy nie doszło do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez skarżących mężczyzn - relacjonował nam wczoraj Cezary Grochowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej. W tym samym czasie pani Jola była przesłuchiwana. Wieczorem dowiedzieliśmy się, że 26-latka przyznała się do oszustwa. A było tak: Trzej panowie, mieszkańcy powiatu bialskiego, przyszli do niej, zamówili usługę na noc i dali 600 zł zaliczki. Pani Jola pieniądze wzięła, ale nie stawiła się na umówioną schadzkę. Niedoszli klienci odnaleźli ją w mieście. Oddała im połowę zaliczki, czyli 300 zł. W ramach rekompensaty obiecała wzburzonym mężczyznom, że zaraz przyśle do nich swoje koleżanki z pracy. Skłamała. Nikt do klientów nie przyszedł. Wówczas postanowili złożyć skargę. - To pierwszy przypadek zawiadomienia bialskiej policji o oszustwie związanym z usługą seksualną - podkreśla Grochowski. Jolanta M. zgodziła się na policji dobrowolnie poddać karze i zapłacić kilkusetzłotową grzywnę. Wstępnie też uzgodniono z prokuratorem, że za oszustwo dostanie karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery lata. Sama prostytucja nie jest karalna. (men)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama