Odchodzę z Bogdanki
Stanisław Stachowicz złożył dziś rezygnację z funkcji prezesa Lubelskiego Węgla Bogdanka. - Nie wyobrażam sobie dalszej pracy w zarządzie spółki, która przez rząd traktowana jest jak przedszkole - tłumaczył Stachowicz.
- 29.06.2007 17:56
Dziś w Bogdance odbywało się Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy, które miało zdecydować o podziale 89 milionowego zysku oraz udzielić absolutorium zarządowi spółki za 2006 rok. Żadna decyzja nie została jednak podjęta, a WZA zostało przerwane do najbliższej środy.
Stanisław Stachowicz kierował Bogdanką od 1990 roku. Za jego rządów stała się ona najbardziej dochodową kopalnią w kraju. Ostatni rok wraz z górnikami walczył o utrzymanie niezależności kopalni i wyłączenie z rządowego programu konsolidacji. 29 czerwca kończyła się jego kadencja w zarządzie spółki, dlatego Stachowicz wystartował w konkursie na prezesa. Konkurs nie został rozstrzygnięty, a Rada Nadzorcza zawnioskowała o nie udzielenie przez akcjonariuszy absolutorium prezesowi Stachowiczowi za 2006 rok, mimo świetnych wyników spółki.
Nieoficjalnie mówi się, że to kara ministerstwa skarbu za niepokorna postawę Stanisława Stachowicza i solidarność z górnikami. Wciąż nie wiadomo, kto go zastąpi, ponieważ nie ogłoszono kolejnego konkursu. (MAG)
Reklama












Komentarze