Przeszli jak burza
Zespoły Polski, Brazylii, Bułgarii, Rosji i USA wystąpią w finałowym turnieju Ligi Światowej siatkarzy, który w dniach 11-15 lipca odbędzie się w Katowicach.
- 01.07.2007 18:35
Dołączy do nich drużyna, której Międzynarodowa Federacja Piłki Siatkowej (FIVB) przyzna \"dziką kartę”.
Amerykanie, którzy jako ostatni wywalczyli awans - w niedzielę, a także ekipa wskazana przez FIVB (mówi się o Francji), będą w Katowicach rywalami Polaków, którzy wystąpią w grupie E. Natomiast w grupie F znajdą się drużyny Brazylii, Bułgarii i Rosji. W ciągu pięciu dni zostanie rozegranych łącznie dziesięć spotkań. Dwa najlepsze zespoły z każdej grupy awansują do półfinałów, w których pierwszy z grupy E zmierzy się z drugim z grupy F, a druga para zostanie skojarzona analogicznie. Zwycięzcy tych meczów zagrają w finale, a przegrani o trzecie miejsce w turnieju. Natomiast drużyny, które nie wyjdą z grup będą rywalizować o piątą lokatę.
Pierwsze miejsce w grupie D Polacy zapewnili sobie w piątek, pokonując 3:1 w katowickim Spodku Bułgarów. Następnego dnia \"biało-czerwoni” powtórzyli ten wynik, kompletując same zwycięstwa.
Kapitan Bułgarii Plamen Konstantinow: W sobotę rozegraliśmy lepsze spotkanie. Znów decydowały końcówki setów. Szkoda, że nie udało się doprowadzić do tie-breaka. Niesamowitą atmosferę stworzyli kibice.
Kapitan reprezentacji Polski, Piotr Gruszka: W piątek mieliśmy słabszy mecz i wyciągnęliśmy z tego wnioski. W drugim spotkaniu byliśmy skuteczniejsi w decydujących momentach. Teraz zacznie się poważne granie o podium w LŚ. Chcielibyśmy podtrzymać passę wygranych, ale to będzie niełatwe.
Trener Bułgarii Martin Stojew: Przegraliśmy z Polakami wszystkie cztery mecze w tej edycji LŚ i wszystkie po 1:3. To dla mnie przykre. Ale cieszy mnie, że zobaczyłem na kogo mogę liczyć przed finałami, a na kogo mniej. Chciałem też sprawdzić, jak drużyna poradzi sobie bez dwóch, trzech podstawowych graczy.
Trener reprezentacji Polski Raul Lozano: Za każdym razem jestem pod wrażeniem atmosfery w Spodku. Trudno uwierzyć, jak ona przenosi się na to, co się dzieje na boisku. Ale przed finałami to wszystko nie ma znaczenia. Wszystkie sześć zespołów zaczyna od zera. Od poniedziałku do piątku będziemy pracowali w Spale.
Polska: Zagumny, Gruszka, Pliński, Wlazły, Kadziewicz, Świderski, Gacek (libero) oraz Bąkiewicz, Żygadło, Prygiel
Bułgaria: Żekow, Jordanow, Gajdarski, N. Nikołow, Ananiew, Stojkow, Salparow (libero) oraz Konstantinow, Aleksiew, Cwetanow, Aleksandrow, Żarew
Polska - Bułgaria 3:1 (23:25, 25:20, 25:23, 25:23)
Polska: Zagumny, Gruszka, Pliński, Wlazły, Możdżonek, Świderski, Gacek (libero) oraz Kurek, Bąkiewicz, Prygiel,
Bułgaria: Żekow, Jordanow, Gajdarski, Cwetanow, Ananiew, Stojkow, Salparow (libero) oraz N. Nikołow, Konstantinow, Aleksiew, Żarew.
Reklama













Komentarze