Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wojna futbolowa (wideo 2)

Duże miasto, nowa władza, tylko Motor jej przeszkadza! - skandowało wczoraj 600 kibiców przed lubelskim Ratuszem. Od prezydenta zażądali szybkiego remontu stadionu.
Zapowiedzieli, że jeżeli tak się nie stanie, to za miesiąc przyjdą znowu. Wielobarwny tłum z flagami i olbrzymim transparentem \"Urodziliśmy się, żeby kochać Motor” na froncie ruszył przed godz. 11 z placu Litewskiego. - Przypominam wszystkim, że to jest manifestacja pokojowa. Wśród nas mogą znajdować się policjanci, którzy będą prowokować - udzielał ostatnich porad jeden z kibiców. Przejściu przez deptak towarzyszyło skandowanie \"Był, będzie, jest! Motor RKS! Motor to my! Nasi radni nieporadni!”. Ogłuszający wrzask z kilkuset gardeł słychać było z daleka. Przed ratuszem kibice czekali na prezydenta. - Chyba nas nie słyszy! Może się nie kąpał - krzyczeli zniecierpliwieni. Prezydent wyszedł do nich po 20 minutach. Przywitali go gwizdami i krzykami. - Kto nie skacze, ten z Ratusza - skandowali podskakując do góry. Przez kilka minut, zanim zaczęli rozmawiać z prezydentem, przez tubę nagłośnieniową wykrzykiwali swoje hasła,. - Jestem dresem! Dzisiaj do pana przyszli dresiarze! Nie przeszkadza to panu? - pytał Paweł Grochmal, który dowodził protestem. - Dlaczego pan sugeruje, że nie lubię dresiarzy? - obruszył się Adam Wasilewski, prezydent miasta. Fani świeżo upieczonej II-ligowej drużyny chcieli od prezydenta finansowego wsparcia dla klubu, powołania spółki sportowej i szybkiego dostosowania stadionu do wymogów II ligi. Kibice wylali mu swoje żale. Stwierdzili, że nikła ich zdaniem pomoc dla klubu ma podłoże polityczne. - Bo prezesami i ludźmi, którzy nam najwięcej pomogli, są do tej pory ludzie z SLD - krzyczał Grochmal. - W zarządzie klubu są wolne miejsca. Dajemy panu te miejsca jako miejsca przedstawicieli kibiców - dodaje. Fani Motoru boją się, że ich klub nie spełni wymogów II ligi przez kiepski stadion. Prezydent obiecał, że remont obiektu zakończy się w lipcu. Kibice go wyśmiali, mówiąc, że robotnicy wylegują się na trybunach. Pierwszy mecz Motor ma tam rozegrać już 28 lipca. - Do tego czasu trzeba wylać nowy beton na trybunach, zamontować jeszcze 200 krzesełek i postawić płot od strony rzeki - wylicza Waldemar Paszkiewicz, prezes LKP Motor. Na godz. 13 kibice zaprosili na stadion dziennikarzy. Pięciu robotników wzięło się do pracy, gdy zorientowali się, że z oddali filmuje ich kamera TVN. Nie męczyli się długo. Po kwadransie pracował tylko jeden, drugi mu się przyglądał, dwóch odpoczywało a jeden przepadł. Prace prowadzone są na zlecenie Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Dlaczego remont tak wygląda? - Trudno mi powiedzieć. Jestem na urlopie - mówi Mariusz Szmit, szef MOSiR-u. Kibice zapowiedzieli, że przed rozpoczęciem sezonu wrócą przed Ratusz.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama