Duże miasto, nowa władza, tylko Motor jej przeszkadza! - skandowało wczoraj 600 kibiców przed lubelskim Ratuszem. Od prezydenta zażądali szybkiego remontu stadionu.
Dominik Smaga
05.07.2007 17:29
Zapowiedzieli, że jeżeli tak się nie stanie, to za miesiąc przyjdą znowu.
Wielobarwny tłum z flagami i olbrzymim transparentem \"Urodziliśmy się, żeby kochać Motor” na froncie ruszył przed godz. 11 z placu Litewskiego. - Przypominam wszystkim, że to jest manifestacja pokojowa. Wśród nas mogą znajdować się policjanci, którzy będą prowokować - udzielał ostatnich porad jeden z kibiców.
Przejściu przez deptak towarzyszyło skandowanie \"Był, będzie, jest! Motor RKS! Motor to my! Nasi radni nieporadni!”. Ogłuszający wrzask z kilkuset gardeł słychać było z daleka. Przed ratuszem kibice czekali na prezydenta. - Chyba nas nie słyszy! Może się nie kąpał - krzyczeli zniecierpliwieni. Prezydent wyszedł do nich po 20 minutach. Przywitali go gwizdami i krzykami. - Kto nie skacze, ten z Ratusza - skandowali podskakując do góry. Przez kilka minut, zanim zaczęli rozmawiać z prezydentem, przez tubę nagłośnieniową wykrzykiwali swoje hasła,.
- Jestem dresem! Dzisiaj do pana przyszli dresiarze! Nie przeszkadza to panu? - pytał Paweł Grochmal, który dowodził protestem. - Dlaczego pan sugeruje, że nie lubię dresiarzy? - obruszył się Adam Wasilewski, prezydent miasta.
Fani świeżo upieczonej II-ligowej drużyny chcieli od prezydenta finansowego wsparcia dla klubu, powołania spółki sportowej i szybkiego dostosowania stadionu do wymogów II ligi. Kibice wylali mu swoje żale. Stwierdzili, że nikła ich zdaniem pomoc dla klubu ma podłoże polityczne.
- Bo prezesami i ludźmi, którzy nam najwięcej pomogli, są do tej pory ludzie z SLD - krzyczał Grochmal. - W zarządzie klubu są wolne miejsca. Dajemy panu te miejsca jako miejsca przedstawicieli kibiców - dodaje.
Fani Motoru boją się, że ich klub nie spełni wymogów II ligi przez kiepski stadion. Prezydent obiecał, że remont obiektu zakończy się w lipcu. Kibice go wyśmiali, mówiąc, że robotnicy wylegują się na trybunach.
Pierwszy mecz Motor ma tam rozegrać już 28 lipca. - Do tego czasu trzeba wylać nowy beton na trybunach, zamontować jeszcze 200 krzesełek i postawić płot od strony rzeki - wylicza Waldemar Paszkiewicz, prezes LKP Motor.
Na godz. 13 kibice zaprosili na stadion dziennikarzy. Pięciu robotników wzięło się do pracy, gdy zorientowali się, że z oddali filmuje ich kamera TVN. Nie męczyli się długo. Po kwadransie pracował tylko jeden, drugi mu się przyglądał, dwóch odpoczywało a jeden przepadł.
Prace prowadzone są na zlecenie Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Dlaczego remont tak wygląda? - Trudno mi powiedzieć. Jestem na urlopie - mówi Mariusz Szmit, szef MOSiR-u.
Kibice zapowiedzieli, że przed rozpoczęciem sezonu wrócą przed Ratusz.
Komentarze