Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Migracja rezerwistów

W jakim składzie zagrają mistrzowie poprzedniego sezonu? Odpowiedzi na to pytanie nie zna nawet sam szkoleniowiec.
- Jeśli zajdzie taka potrzeba będziemy pozyskiwać utalentowaną młodzież z klubów w regionie - przyznaje Tadeusz Łapa, trener Górnika II. W żadnym innym klubie na Lubelszczyźnie nie ma takiej rotacji piłkarzy, jak w Łęcznej. Po degradacji do III ligi pierwszego zespołu Górnika wielu zawodników, grających wcześniej w ekstraklasie, zaczęło \"uciekać” do wyższych lig, Krzysztof Chrobak zaczął uzupełniać kadrę właśnie rezerwistami. Grzegorz Szymanek, Łukasz Jankowski, Paweł Jędrzejuk czy Krystian Michalak to grupa młodych, która ma spore szanse wyrwania się z drużyny rezerw. - Wiele wyjaśni się w poniedziałek, kiedy pierwszy zespół pojedzie na zgrupowanie do Białej Podlaskiej. Wówczas zobaczymy, co zostanie dla mnie - przyznaje trener Łapa. Ale nie tylko awans do pierwszej kadry Górnika może uszczuplić drugi zespół. Jedną nogą w Hetmanie Zamość jest Dariusz Osuch, do którego może dołączyć Marcin Kasperek. Jak zwykle w przerwie między rozgrywkami nowego klubu szuka Bartosz Tomczuk. Szansą na załatanie kadrowych braków wydawały się powroty piłkarzy wypożyczonych do innych klubów. Ale grającym ostatnio w Starcie Krasnystaw Pawłem Klimkiewiczem już poważnie zainteresował się Krzysztof Chrobak. Zespół rezerw uzupełnią więc inni. Również ze Startu wracają Tomasz Iwan i Daniel Krakiewicz. Po półrocznym pobycie w Tomasovii ponownie w zielono-czarnym trykocie zagra Kamil Chapuła. Z Orląt Spomlek powraca również Łukasz Gołąb. W jego ślady mógł pójść także Sławomir Skorupski, ale... - Nie ma potrzeby ściągać go do rezerw, skoro może grać w III lidze - przyznaje Tadeusz Łapa. W Łęcznej trenuje także występujący ostatnio w Stali Kraśnik Łukasz Polikowski. - Pamiętać należy również o tym, że w każdej chwili do składu możemy dokooptować juniorów. Kilku z nich ma za sobą już grę w IV lidze, tak więc nie byliby absolutnymi debiutantami - dodaje szkoleniowiec. I faktycznie, w końcówce minionego sezonu coraz częściej na murawie zobaczyć można było Michała Zielonego, Jarosława Pawelca, Łukasza Puciłowskiego czy Bartłomieja Januszko, który podobnie jak Pawelec ma za sobą premierowe trafienia w IV lidze. Gdyby jednak okazało się, że najlepszy zespół poprzedniego sezonu miałby zbyt szczupłą kadrę, jedynym wyjściem byłoby ściągnięcie do Łęcznej zawodników z innych klubów. - Mamy taką możliwość i moglibyśmy z niej skorzystać. Ale jest warunek, to muszą być wyłącznie młodzi ludzie - dodaje trener Łapa.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama