Lubelscy działacze uratowali świętokrzyski klub
Wnioskowane przez lubelskich działaczy poszerzenie III ligi gr. 4 doszło do skutku, ale tylko o... jeden zespół. Tym samym degradacji nie uniknęła Avia Świdnik.
- 10.07.2007 17:48
Na niższych szczeblach pozostaną również piłkarze Janowianki i Sygnału Lublin
Dziś zarząd piłkarskiej centrali rozpatrywał wniosek Lubelskiego Związku Piłki Nożnej, który jako organizator rozgrywek trzecioligowego frontu, postulował o powiększenie ligi o dwa zespoły. Powód? Działacze oraz kluby doszły do wniosku, że karnie zdegradowane za udział w aferze korupcyjnej Górnik Łęczna i KSZO Ostrowiec niesprawiedliwie pociągnęły za sobą spadki dwóch innych trzecioligowców, które w normalnych okolicznościach zajęłyby miejsca gwarantujące im byt. Okazało się jednak, że zarząd PZPN był innego zdania, a wniosku Avii Świdnik w ogóle nie rozpatrywał. Uznano, że świdniczanie spadli \"naturalnie”, gdyż baraże o utrzymanie w II lidze przegrał Kmita Zabierzów. W związku z tym zdecydowano się powiększyć ligę do 17 drużyn, utrzymując w niej tylko Wierną Małogoszcz.
- To smutna decyzja - nie ukrywa Dobrosław Stec, wiceprezes LZPN. - Najpierw cieszyłem się, że utrzymanie po wycofaniu rezerw Korony Kielce ma Hetman Zamość. Teraz liczyłem, że będę jeszcze bardziej zadowolony, jeśli utrzyma się Avia. Zwłaszcza, że iskierka nadziei była - dodaje wiceprezes. Dziś LZPN ma ogłosić terminarz rozgrywek. Wczoraj dokonywano korekt, gdyż przygotowujący harmonogram opracowali dwie wersje zakładającą ligę z... szesnastoma lub osiemnastoma drużynami. Wariantu z siedemnastoma zespołami nikt nie przewidział...
Z wielkim smutkiem i rozgoryczeniem decyzję władz PZPN przyjęły drużyny, które mogły wiele skorzystać na proponowanych przez LZPN zmianach. Bo gdyby Avia utrzymała się w III lidze, degradacji do \"okręgówki” uniknęłaby Janowianka, a spadku do A klasy Sygnał Lublin. - Śmiechu warte. Albo poszerzać, albo nie - przyznali zgodnie przedstawiciele tych klubów. - Czuję wielki żal. Wydaje mi się, że potraktowano nas wybiórczo - dodaje Robert Syryjczyk, prezes Avii.
Reklama













Komentarze