Motor ruszył po przerwie
W rozegranym w Dęblinie meczu sparingowym piłkarze drugoligowego Motoru wygrali z trzecioligowym Radomiakiem Radom.
- 15.07.2007 18:12
Lublinianie rozpoczęli mecz niefrasobliwie, tracąc na początku dwa gole, ale szybko opanowali sytuację, aplikując rywalom trzy bramki.
Radomiak skontrował już w 2 min. Trzecioligowcy przejęli piłkę po rzucie rożnym wykonywanym przez Motor, szybko przeprowadzili akcję i Przemysław Mierzwa skapitulował po strzale Macieja Lesisza. Ten sam zawodnik jeszcze raz zaskoczył lubelską defensywę, umieszczając w siatce piłkę, która wcześniej odbiła się od słupka.
Po stracie goli beniaminek II ligi wziął się do roboty i jeszcze przed przerwą zdobył bramkę. Po rzucie wolnym wykonanym przez Pawła Tomczyka, Bernard Ocholeche skutecznie strzelił głową. Po zmianie stron Motor całkowicie kontrolował grę. Wyrównał Marcin Popławski. Kapitan drużyny dostał piłkę w polu karnym, odwrócił się, gubiąc obrońcę, i celnie uderzył. Wynik ustalił Damian Iracki, potwierdzając snajperski talent.
Lublinianie mieli okazje na kolejne trafienia. Dwóch goli, m.in. autorstwa Dawida Ptaszyńskiego, nie uznał arbiter, dopatrując się spalonych pozycji. A Piotrowi Prędocie zabrakło precyzji. Po jego uderzeniu piłka otarła się o poprzeczkę.
W lubelskim zespole zabrakło kontuzjowanego Daniela Koczona. - Leczę uraz kolana, aby do ligi wszystko było w porządku - powiedział napastnik Motoru. W składzie II-ligowca nie było też Łukasza Misztala (ostatnio Avia Świdnik), mającego żołądkowe problemy. Z kolei Sebastian Orzędowski (także Avia) nie mógł pojechać do Dęblina, dlatego wystąpił w popołudniowym meczu w Zamościu, gdzie młodzież Motoru zmierzyła się z rezerwami warszawskiej Legii.
- Początek spotkania z Radomiakiem nie był najlepszy, ale dobrze, że mój zespół jakoś się pozbierał - uważa trener Ryszard Kuźma. - Zawodnicy ostatnio nie są rozpieszczani, a różne zawirowania wokół klubu, niepewność dotycząca przyszłości drużyny, nie były czynnikami mobilizującymi. Teraz nie ograniczamy się tylko do pracy szkoleniowej. Mamy dwa tygodnia na podniesienie morale zespołu. W porównaniu ze sparingiem z KSZO Ostrowiec drużyna nie była tak pewna siebie.
Sytuacja Motoru nie sprzyja też realizacji planowanych uzupełnień składu. Czy ruchy kadrowe są jeszcze możliwe? - Nie jestem zwolennikiem poszerzania kadry za pięć dwunasta, ale tym razem muszę mocno popracować nad tematem uzupełnień - dodał szkoleniowiec. - Może do końca tygodnia uda się sprowadzić piłkarzy. Powinni wystąpić w jednym z dwóch sparingów - w środę z Górnikiem Łęczna lub w sobotę ze Zniczem Pruszków.
Jednym z testowanych zawodników ma być pomocnik Górnika Wieliczka - Krzysztof Lipecki, który już miał grać przeciwko Sali Stalowa Wola, jednak ten sprawdzian został odwołany, a Lipecki zawrócony z drogi.
Trener Kuźma pokusił się też o krótką ocenę nabytków z Avii. - Obaj coś potrafią, tylko do tej pory grali w zespole preferującym inny styl. Teraz muszą się dostosować do nowych warunków. - powiedział trener Motoru. - Misztal jest dynamiczny, potrafi uderzyć z dystansu. Myślę, że pasują też mentalnie, chociaż Orzędowski na razie jest cichy, a pomocnikowi przydałoby się więcej odwagi.
Bramki: dla Motoru - Bernard Ocholeche (42), Marcin Popławski (49) i Damian Iracki (64); dla Radomiaka - Maciej Lesisz (2 i 14).
Motor: Mierzwa (46 Studziński) - Tomczyk, Ptaszyński, Karwan, Żmuda (46 Falisiewicz) - Ocholeche (60 Lenart, 71 Żmuda), Maziarz, Liaszko - Prędota (67 Wilawer), Popławski, Iracki.
Reklama













Komentarze