Bardzo prawdopodobne jest wstrzymanie degradacji Górnika Łęczna do III ligi. Ostateczna decyzja ma zapaść w poniedziałek
ARTUR OGÓREK
20.07.2007 18:22
Takie informacje przekazał dziś Polskiej Agencji Prasowej Bronisław Tomaszewski, członek prezydium Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu działającego przy Polskim Komitecie Olimpijskim.
Polskim futbolem rządzi chaos. Za kilka dni powinien ruszyć sezon 2007/08, a wciąż nie wiadomo w jakim składzie przystąpi do niego Orange Ekstraklasa. Zagłębie Sosnowiec ma grać w Wodzisławiu, Polonia Bytom w Chorzowie, choć nie otrzymała jeszcze licencji, a Ruchowi już jej odmówiono. Dlatego miejsce „Niebieskich” miałaby zająć Wisła Płock. Dodatkowo w Superpucharze Polski, nazywanym ostatnio Superpucharem Ekstraklasy, występu odmówił Groclin Grodzisk Wlkp, a „kibice” Legii sterroryzowali Wilno. Czarne chmury zbierają się nad Zagłębiem Sosnowiec. W poniedziałek wrocławska prokuratura ma przekazać dokumenty dotyczące tego klubu, też zamieszanego w korupcję. Przewodniczący Wydziału Dyscypliny Michał Tomczak zapowiada natychmiastowe zajęcie się tą sprawą, a ewentualne kary mogą zostać nałożone już w czwartek.
Jakby tego mało, światełko w tunelu zaświeciło przed Górnikiem Łęczna – zdegradowanym karnie do III ligi i któremu Wydział Gier PZPN swoimi decyzjami zaczął odbierać piłkarzy – Bronisław Tomaszewski, członek prezydium Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu przy PKOl. – Materiał dowodowy PZPN wobec Górnika Łęczna w sprawie korupcji jest co prawda bardzo mocny, ale nie zmienia to faktu, że wniosek klubu o zabezpieczenie przed nieuzasadnioną stratą, a w związku z tym wstrzymanie wykonania kary, ma duże szanse powodzenia. Trudno odmówić racji, że klub poniesie, a nawet już poniósł pewne straty w związku z decyzją PZPN, np. są rozwiązywane kontrakty zawodników, którzy mogą bez przeszkód odchodzić z Górnika, a sprawa będzie dopiero rozpatrywana przez Trybunał – tłumaczy Tomaszewski. – Uznanie wniosku klubu z Łęcznej będzie oznaczać, że decyzje organów dyscyplinarnych PZPN zostaną automatycznie wycofane z obrotu prawnego. Jednym zdaniem, Górnik powinien wtedy przystąpić do nowego sezonu jako pierwszoligowiec. Ostateczną decyzję Trybunał podejmie w poniedziałek, po konsultacji członków prezydium, gdyż zdajemy sobie sprawę jak ważna to decyzja i jakie może mieć konsekwencje. Chcę przy tym podkreślić, że Trybunał podejmując ją będzie się kierował wyłącznie normami prawnymi, a decyzja w sprawie wniosku o wstrzymanie wykonania kary nie ma nic wspólnego z zasadnością kar orzeczonych przez PZPN.
21 czerwca Związkowy Trybunał Piłkarski, jako organ dyscyplinarny PZPN drugiej instancji, postanowił o karach wobec klubów zamieszanych w korupcję. W większości potwierdził decyzje WD z 12 kwietnia. Dzięki temu „zielono-czarni” znaleźli się w III lidze. Jednak Górnik nei pogodził się losem. – Najpierw wystąpiliśmy o wstrzymanie tego postanowienia, a po otrzymaniu uzasadnienia na piśmie, o jego uchylenie – wyjśnia prezes klubu Marian Bulak. – Nie ekscytujemy się żadnymi wypowiedziami i do czasu prawnych decyzji nie będziemy niczego komentowali.
Zdziwiony argumentacją Tomaszewskiego był natomiast Zbigniew Koźmiński, rzecznik prasowy PZPN. – Nie wiem czy ten pan w ogóle powinien zabierać głos w tej sprawie. Przecież mecenas Jadwiga Tomaszewska, która reprezentowała m.in. Szczakowiankę Jaworzno, jest jego żoną. W tej chwili nie będę zajmował żadnego stanowiska. Poczekajmy na werdykt końcowy. A jeśli taki nastąpi trzeba będzie go respektować – stwierdził.
W podobnym tonie wypowiedział się Andrzej Rusko, prezes Ekstraklasy S.A. – Nawet nie chcę dywagować na ten temat – mówi. – Nie wiem jakich argumentów użył klub z Łęcznej. Jednak na pewno podporządkujemy się wszystkim decyzjom prawnym. Nie wiem również ile zespołów przystąpi do rozgrywek. Ma tylko nadzieję, że sezon rozpocznie się zgodnie z terminarzem.
Komentarze