Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Ubogi rynek

Justyna Łabul, Agnieszka Tyda oraz przesunięte z drużyny rezerw Katarzyna Więciorek i Olga Figiel, to jak na razie jedyne pewne nowe zawodniczki w SPR Safo.
W przyszłym tygodniu do Lublina przyjechać ma Anna Tereszczuk, z którą klub podpisał wstępną umowę, ale do ewentualnej finalizacji transferu dojdzie dopiero po szczegółowych badaniach lekarskich, czekających ukraińską rozgrywającą. Krótko mówiąc - ekipa mistrzyń Polski na rynku transferowym nie szaleje. - Dla dziennikarzy każde transfery nie będą zwalające z nóg. Uważam, że pozyskaliśmy takie zawodniczki, które byliśmy w stanie ściągnąć. Są to transfery na miarę naszych możliwości - mówi Andrzej Wilczek, prezes lubelskiego klubu. W kręgu zainteresowań SPR Safo są jeszcze inne piłkarki z zagranicy. Chodzi o Ukrainkę Zoję Gardienko i Bośniaczkę Izudinę Brutus. - Gdyby udanie przeszły testy i porozumielibyśmy się w sprawie warunków umowy, wówczas byłyby to ostatnie wzmocnienia. A jeśli te zamiary nie doszłyby do skutku, to też raczej nie szukalibyśmy nowych piłkarek - przyznaje prezes SPR Safo, podkreślając, iż rynek transferowy w Polsce jest niezwykle ubogi i dlatego klub zaczyna sięgać po zawodniczki zagraniczne. Jedną z takich propozycji było sprowadzenie do Lublina rumuńskiej szczypiornistki, ale czołowa rozgrywająca w swojej lidze nie kwapiłą się do przyjazdu na testy. Wiele nadziei sztab szkoleniowy mistrzyń Polski pokłada w byłych piłkarkach AZS AWFiS Gdańsk. Problem jednak w tym, że zarówno Łabul, jak i Tyda są obecnie kontuzjowane. Pierwsza ma problemy z łękotką, druga z kolanem. - Ale mamy zapewnienia lekarzy, że rekonwalescencja przebiega w dobrym kierunku i za kilka dni zawodniczki te wejdą w normalny cykl treningowy. A jeśli odpowiednio przepracują okres przygotowawczy, to w meczach będą wyróżniającymi się zawodniczkami - zapewnia prezes Wilczek. Jak zwykle też zespół został uzupełniony młodymi zawodniczkami. Tym razem postawiono na Więciorek i Figiel. Ostatnio jednak klub nie miał szczęścia do \"narybku”. Iwona Kot postanowiła wyjechać za granicę, natomiast Anna Cegłowska wzięła roczny rozbrat ze szczypiorniakiem, oficjalnie z powodów zdrowotnych. - Jestem przekonany, że trener Jan Packa będzie dawał szansę młodym piłkarkom. Tym bardziej że Więciorek i Figiel posiadają duży potencjał i z motywacją do grania nie powinny mieć problemów - dodaje sternik SPR Safo.(map)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama