Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Działacze idą na łatwiznę

Na transferowej gorączce najbardziej zyskać mogą bramkarze. Bo to właśnie na nich jest największe zapotrzebowanie.
Aż dziewięć, z pośród szesnastu czwartoligowych klubów, usilnie poszukuje kandydata do obsady w bramce. Jedni mają szczęście, inny aż drżą przed inauguracją rozgrywek. - Na Zamojszczyźnie nie widzę solidnego golkipera - przyznaje Siergiej Gacenko, trener Spartakusa Szarowola. Jak tylko było wiadomo, że beniaminek ma zapewniony awans działacze zaczęli rozglądać się za bramkarzem. I nadal szukają, chociaż niewykluczone, że z ich oferty skorzysta Robert Suchodolski, były zawodnik Unii Hrubieszów. - Bramkarz musi być fundamentem składu. Przecież zupełnie inaczej się gra, wiedząc, że za plecami stoi kolega, na którego można liczyć - mówi z kolei Grzegorz Komor. Avia Świdnik również poszukuje kandydata, bo Łukasz Gieresz zdecydował się na wyjazd za granicę. W identycznej sytuacji znalazła się również Chełmianka. Do tego poszukiwania trwają w Bełżycach, Rejowcu Fabrycznym, Łukowie, Poniatowej, Kraśniku i Lubartowie. I w każdym z tych klubów zgodnie przyznają, że rynek jest ubogi. - A przecież tak nie musi być i Lubelszczyzna nadal może uchodzić za kopalnię bramkarskich talentów - uważa Dariusz Opolski, były golkiper, a obecnie trener w Avii. - Jednak klubowi działacze idą na łatwiznę i w ogóle lekceważą temat szkolenia - dodaje Opolski, który jest jedynym szkoleniowcem w czwartoligowym klubie pracującym z golkiperami. - Niestety rzecz rozbija się o fundusze. Klubów nie stać na zatrudnianie oddzielnych trenerów, więc sam staram się te kilka godziny tygodniowo poświecić indywidualnej pracy z bramkarzami - podkreśla trener Gacenko. - Trudno liczyć na to, że doczekamy się gwiazd, skoro nie inwestujemy w młodzież. Musi być coś za coś. A w regionie naprawdę talentów nie brakuje. Należy je tylko obrobić... - dorzuca Opolski.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama