Azoty trenują na swoich obiektach. Bramkarzem Koszowym wciąż interesuje się Vive
27.07.2007 17:55
Szczypiorniści Azotów są już po ciężkim obozie z Zakopanem. Dziś czeka ich wewnętrzna gierka, a we wtorek jadą do Mielca na dwa spotkania kontrolne z miejscową Stalą. W połowie sierpnia puławianie wezmą udział w międzynarodowym turnieju w Olsztynie. Nie wiadomo czy w zespole pozostanie bramkarz Walenty Koszowy, którym interesuje się Vive Kielce.
W Zakopanem trenował też z zespołem Azotów bramkarz z Ługańska Siergiej Sorokin, mający być alternatywą w przypadku odejścia Koszowego. Wczoraj do zespołu dołączył także rozgrywający Krzysztof Tylutki, który ze względu na zajęcia na uczelni nie mógł uczestniczyć od początku w przygotowaniach.
- Jestem bardzo zadowolony z wyjazdu w polskie góry - mówi szkoleniowiec Azotów Gennadij Kamelin. - Wszystko co zaplanowaliśmy udało nam się dokładnie zrealizować. Najbardziej cieszą mnie wyprawy na szczyty. W sumie mieliśmy osiem takich \"wycieczek”. Najdłuższa z Morskiego Oka do Zakopanego, trwała aż sześć godzin. Podczas wyjść był też czas na zaplanowane ćwiczenia specjalistyczne. Krzysztof Tylutki ma spore braki treningowe i z tym będziemy musieli sobie poradzić. Bramkarza Sorokina sprawdzimy jeszcze w meczach kontrolnych. - Faktycznie było bardzo ciężko, ale jakoś to przetrwaliśmy - mówi obrotowy Grzegorz Mazur. - Na szczęście nikt z nas nie narzeka na urazy ani kontuzje. Trzeba było solidnie \"naładować akumulatory”, bo w lidze przyniesie to efekty. Teraz przed nami już inna dynamika zajęć, będziemy kładli nacisk na doskonalenie techniki i taktyki.
Wraz z powrotem do Puław powrócił temat przejścia bramkarza Koszowego do Vive. - Kielce poznały naszą ofertę finansową w sprawie tego zawodnika, na razie nie mamy odpowiedzi - wyjaśnia prezes Azotów Jerzy Witaszek.
- W dalszym ciągu jesteśmy zainteresowani bramkarzem Azotów - potwierdza Radosław Wasiak, dyrektor Vive. - Poznaliśmy już ofertę klubu, rozmawialiśmy też z samym piłkarzem. W żadnym wypadku sprawa tego gracza nie ma żadnego związku z lekkim urazem jakiego doznał na obozie w Słowacji bramkarz Marek Kubiszewski. Wiemy o tym doskonale, że Koszowy jest związany ważnym kontraktem z Puławami i wciąż ze swoją drużyną przygotowuje się do rozgrywek. Przedstawię ofertę puławskiego klubu zarządowi, do końca nowego tygodnia zapadną ostateczne rozstrzygnięcia.
(grom)
Komentarze