Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Młodzieżowiec pilnie poszukiwany

Gdyby przyznawano punkty za mecze sparingowe, Górnik Łęczna już dawno odrobiłby karne \"oczka” przyznane mu w lidze.
Podopieczni trenera Krzysztofa Chrobaka w swoim szóstym spotkaniu kontrolnym, odnieśli szóste zwycięstwo, pokonując tym razem Stal Rzeszów 4:3 (4:1). Wygrana na pewno cieszy, może martwić jedynie styl gry \"zielono-czarnych”, szczególnie w drugiej połowie. Jak również dyspozycja formacji defensywnej. W sobotę Górnik stracił tyle samo goli, co w we wcześniejszych sparingach razem wziętych, a postawa Marcina Kośmickiego i Wojciecha Musuły pozostawiała wiele do życzenia. Co ciekawe, ten pierwszy w piątek podpisał kontrakt z Górnikiem, podobnie jak bramkarz Krzysztof Żukowski, do którego nie można mieć pretensji za puszczone bramki ze Stalą. - Ale momentami graliśmy bardzo dobrze - przekonuje trener Chrobak, dodając, że chodziło mu głównie o pierwszą połowę. A w tej udanie wypadli napastnicy, szczególnie testowany Robert Wagner, który najwyraźniej aklimatyzację w Łęcznej ma już za sobą. Zawodnik Startu Krasnystaw strzelił dwie bramki, sprytem wykazując się przy drugiej, uprzedzając Krzysztofa Petrykowskiego i z najbliższej odległości pakując piłę do siatki. - Ma w sobie duży potencjał. Przyszedł do nas zupełnie nie ograny i mamy nadzieję to zmienić - dodaje szkoleniowiec Górnika. Średnio wypadł testowany pomocnik SMS Łódź, grający ostatnio w Turze Turek - Gracjan Sobczak. Jednak na dzień dzisiejszy największym zmartwieniem Krzysztofa Chrobaka nie jest styl - przeciwko Stali nie wystawił Sławomira Nazaruka, Pawła Głowackiego, Marcina Rogowskiego, Pawła Buśkewicza (czeka go operacja przepukliny i na pewno nie zagra w pierwszym ligowym meczu) - a brak młodzieżowca. - Co prawda w klubie ich nie brakuje, jednak w tym meczu nie wykazali się niczym szczególnym. Nie wykluczam więc, że ściągniemy takiego zawodnika z zewnątrz - dodaje trener Chrobak. Sen z powiek może również spędzać deficyt w formacji ataku, bo nawet jeśli w drugiej połowie sparingu ze Stalą miejscowi dochodzili do sytuacji strzeleckich, to bramek nie było komu strzelać! Może sytuację zmieni powrót Piotra Gozdka, utalentowanego wychowanka Tomasovii, który sobotni mecz oglądał jeszcze z trybun. - Za trzy tygodnie wracam do zajęć i mam nadzieję powalczyć o miejsce w wyjściowym składzie Górnika - przyznaje młody napastnik Górnika. Górnik Łęczna - Stal Rzeszów 4:3 (4:1) Bramki: Wagner (15, 30), Szymanek (32, 45) - Quaye (7, 48), Jędryas (68 z karnego). Górnik: Żukowski - Musuła, Kośmicki, Midzierski, Jędrzejuk, Sobczak, Bartoszewicz, Niżnik, Kępa, Szymanek, Wagner. Grali również: Jankowski, Michalak, Klimczewski, Raczkiewicz, Wójcik, Młynarski, Klimkiewicz Stal: Petrykowski - Szymański, Duda, Maciejewski, Kosztyła, Asem, Reiman, Kloc, Hanson, Wójcik, Quaye. Grali również: Kukulski, Bubiłek, Federkiewicz, Pegiel, Niemczyk, Jędryas Sędziował: Walczyński (Lublin). Widzów: 300.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama