Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Deficyt napastników

Jak wywalczyć szumnie zapowiadany awans, jeśli z klubu ubywają napastnicy? Takie pytanie powinni zadać sobie głównodowodzący zamojskiego trzecioligowca,
którym w ciągu ostatnich dni, przez palce przeciekł kolejny, po Łukaszu Gizie, bramkostrzelny piłkarz. Prejuce Nakoulma, niezwiązany kontraktem z Hetmanem, wybrał grę w Stali Stalowa Wola. - Jeszcze jest temat. \"Prezes” wyjechał i podpisał kontrakt w Stalowej Woli, ale nie rozliczył się ze sprzętu sportowego w Zamościu. W takim przypadku nie powinien zostać zatwierdzony do innej drużyny - mówią klubowi decydenci łudząc się ostatnią, jakże wątpliwą, deską ratunku. Ulubieniec zamojskiej publiczności będzie czarował swoją techniką kibiców \"stalówki”. W takim przypadku do dyspozycji trenera Przemysława Cecherza pozostają dwa żądła: Dariusz Osuch i Kamil Sawa. Deficytu napastników nie zmniejszy, a najprawdopodobniej jeszcze powiększy, kolejny ofensywny zawodnik - Ireneusz Baran. Popularny \"Baranek” ze względu na chroniczne dolegliwości mięśni brzucha ma nikłe szanse na znalezienie się w meczowej osiemnastce Hetmana. Po napastnika, który trafił do Zamościa z Granicy Lubycza Królewska, niezobowiązująco dopytują się czwartoligowcy z Tomasovii i Spartakusa Szarowola. Na tym nie koniec niedoborów w kadrze Przemysława Cecherza. Trudno odszukać zmiennika dla kontuzjowanego Artura Chałasa. Zawodnik wypożyczony z GKS Bełchatów był na konsultacji medycznej, która potwierdziła uszkodzenie łękotki i konieczność zabiegu operacyjnego. A to, z kolei oznacza absencję w całej rundzie jesiennej. Alternatywą dla \"Chały” miał być utalentowany Rafał Myszkowski z Tomasovii, ale również i tutaj \"hetmańscy” musieli skosztować czarnej polewki. Sprawa pozyskania \"Myszki” definitywnie upadła. Jak wieść niesie sam zawodnik również nie kwapił się z przenosinami do Zamościa. Brak konkurencji do obsady bramki nie spędza snu z oczu Markowi Baranowskiemu. Hetman nie zdecydował się na pozyskanie doświadczonego Marcina Bębna, a młodziutki Michał Kiecana w konfrontacji z ogranym Baranowskim nie ma większych szans. Większe szanse na regularną grę Kiecana otrzymałby w starających się o niego klubach: Spartakusie Szarowola i Sparcie Rejowiec. Na celowniku szarowolan znalazł się również zamojski Boniek - Rafał Turczyn. Bramki: Łuczywek (14), Sawa (50). Hetman: Baranowski - Sękowski, Tomasik, Pastuszka, Bartos - Cieciura, Kasperek, Kiema, Łuczywek - Osuch, Sawa oraz: Jaworski, Margol, Sowa, Domański, Prejbusz, Grela.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama