Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Przyjechał Kołodziejski

Wczoraj na Al. Zygmuntowskich zameldował się Mateusz Kołodziejski, napastnik Arki Gdynia.
- To szybki i silny zawodnik, który potrafi się zastawić. Umie znaleźć się pod bramką. Motor powinien mieć z niego dużo pożytku - zachwala kolegę Ireneusz Kościelniak, defensor klubu z Trójmiasta. Miałem też opcję przejścia do ŁKS Łódź, ale nic z tego nie wyszło - mówił wczoraj przed popołudniowym treningiem Mateusz Kołodziejski. - Co prawda umowy jeszcze nie zdążyłem parafować, ale uczynię to na 99 procent. Po to przyjechałem do Lublina. Do Motoru przejdę na zasadzie rocznego wypożyczenia. Trener Ryszard Kuźma, korzystając z otwartego okna transferowego, liczył na pozyskanie nie tylko tego gracza. We wtorek Wydział Gier PZPN rozwiązał, z winy klubu, kontrakt Kamila Stachyry z Górnikiem Łęczna. Jednak to wciąż nie oznacza, że \"Kapi” będzie mógł wystąpić jutro w lubelskiej jedenastce, przeciwko Piastowi Gliwice. Jeśli nie, byłoby dużym zmartwieniem dla szkoleniowca. - Definitywnie odsunąłem inne propozycje, decydując się na powrót do Motoru, ale Górnik, pomimo unieważnienia umowy, nie chce wydać mojej karty. A to komplikuje sprawę - martwi się Stachyra, który już rozliczył się z \"zielono-czarnymi”. - Wyrok nie jest prawomocny, więc nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy to zrobić - tłumaczy swoje powody łęczyński prezes Marian Bulak. - Tym bardziej, że nie zgadzamy się z takimi postanowieniami i będziemy korzystali z prawa do odwołania. Jeśli Wydział Gier podjął taką decyzję, to może również skorzystać z procedury warunkowego dopuszczenia piłkarza. - To prawda, jest taka możliwość - potwierdza szef Lubelskiego Związku Piłki Nożnej Marian Rapa. - Sytuacja jest nietypowa, ale w przypadku zawodników, którym wcześniej rozwiązano kontrakty, było podobnie, m.in. w kwestii Michała Łabędzkiego. WG nadaje swoim decyzjom rygor natychmiastowej wykonalności, jednak my najpierw musimy otrzymać to na piśmie. By przeforsować temat Motor w pierwszej kolejności musi zwrócić się do Górnika o \"odcinek zwolnienia” piłkarza, wraz z kartą. A jeżeli to nie przyniesie skutku, wtedy powinien skierować się do nas i my będziemy interweniowali. Moim zdaniem wszystko można załatwić do piątku. Miejmy nadzieję, że temat uda się szybko załatwić, tym bardziej, że coraz mniej prawdopodobne wydaje się pozyskanie Maciej Kicińskiego z Korony Kielce oraz Krzysztofa Lipeckiego z Górnika Wieliczka. - Lipecki może przyjść do nas dopiero w grudniu, ponieważ podjął pracę w szkole i jest za późno, aby się z tego wycofać - uściśla Ryszard Kuźma. - Z kolei w sprawie Kicińskiego czekamy na stanowisko Korony. - Kielecki klub chce mnie wypożyczyć, ale oprócz Motoru wchodzi również opcja pierwszoligowa - dorzuca Kiciński, co dodatkowo gmatwa sprawę. - Zależy mi na tym, aby jak najszybciej rozstrzygnąć tę kwestię. Możliwość przeprowadzki do Lublina oceniam pół na pół. Ale \"żółto-biało-niebiescy” nie tylko myślą o wzmocnieniach. Najprawdopodobniej już wkrótce do innych zespołów zostaną wypożyczeni Piotr Wilawer, Paweł Rutkowski i Erwin Sobiech. - W Motorze mieliby małe szanse na granie - stwierdza trener.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama