Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Za dwa tygodnie będzie inaczej

Na tydzień przed rozpoczęciem trzecioligowego sezonu Górnik gładko zwyciężył Avię 3:0.
Oba zespoły ponownie spotkają się 18 sierpnia, w trzeciej kolejce rozgrywek. - I wtedy, za dwa tygodnie, będzie to już zupełnie inne spotkanie, bo wyciągniemy odpowiednie wnioski - zapowiada świdnicki trener Grzegorz Komor. Avia przyjechała do Łęcznej po kilkudniowym pobycie na zgrupowaniu w Zamościu. Ze względu na opady deszczu mecz przeniesiono z głównej płyty na sztuczną murawę, co z pewnością było większym sprzymierzeńcem gospodarzy. Górnik dominował w sparingu, długo utrzymywał się przy piłce, stwarzając sporo groźnych sytuacji. Wiele z nich było udziałem Marcina Rogowskiego, aktywnego na prawej stronie. Pierwszy gol padł po filmowej akcji. Tomasz Dudek posłał daleką piłkę do Pawła Głowackiego, ten z linii końcowej dośrodkował w pole karne, a nadbiegający Grzegorz Szymanek popisał się celną, soczystą główką. Podwyższył, z rzutu wolnego, Rafał Niżnik, który po przerwie wykorzystał również rzut karny. Natomiast na przedpolu Górnika najgroźniej był w pierwszej części, kiedy po zagraniu Pawła Bugały Krzysztof Gralewski (bardzo dobry występ) wślizgiem nie trafił w bramkę. A poza tym Łukasz Zaremba, wypożyczony na rok z Legii Warszawa i Krzysztof Żukowski byli najczęściej bezrobotni. Pomimo wygranej Krzysztof Chrobak nie był zadowolony ze swoich podopiecznych. Kłopotem szkoleniowca Górnika jest obsada młodzieżowców, co biorąc pod uwagę możliwości klubu, musi jednak dziwić. - Szyki pokrzyżowało nam odejście Dawida Sołdeckiego i Kamila Stachyry - tłumaczy trener. - W tej chwili pewniakiem jest Łukasz Kępa, a o drugie miejsce będą rywalizowali Adam Klimczewski, Norbert Raczkiewicz i Krystian Michalak. Ale będziemy szukali jeszcze kogoś innego. W optymalnej formie nie jest Marcin Kośmicki, dlatego przydałby nam się defensor. Być może wkrótce dojedzie do nas Veljko Nikitović, który byłby poważnym wzmocnieniem. Za dwa lub trzy tygodnie do drużyny powinien wrócić Paweł Buśkiewicz. W meczu z Avią zamiast gry ucieszył mnie wynik. Na najbliższe spotkanie z Wierną w wyjściowym składzie może nastąpić jakaś mała zmiana. Na pewno na występ od pierwszej minuty zasługuje Sławek Nazaruk. Czy mamy rozpracowanego najbliższego rywala? Nie, ponieważ koncentrujemy się wyłącznie na sobie. Jeśli myślimy o awansie, musimy radzić sobie z rolą faworyta. - Zmierzyliśmy się z mocnym sparingpartnerem, który obnażył nasze słabe strony, pokazał nad czym musimy pracować i w którym miejscu się znajdujemy - podkreśla trener Avii Grzegorz Komor. - Od Górnika odstawaliśmy pod względem motorycznym oraz organizacji gry. Musimy więcej utrzymywać się przy piłce i kreować grę. Jednak w tym składzie przygotowujemy się dopiero trzy tygodnie. No i my walczymy o inne cele, a Górnik o inne. Przydałby nam się młodzieżowiec, najlepiej w linii ataku. Być może będzie nim Bartosz Tomczuk. W środę powinniśmy sfinalizować sprowadzenie ze Stali Kraśnik bramkarza Krzysztofa Mazura. Górnik Łęczna - Avia Świdnik 3:0 (2:0) BRAMKI 1:0 - Szymanek (17), 2:0 - Niżnik (39), 3:0 - Niżnik (70 z karnego) SKŁADY Górnik: Zaremba - Głowacki, Kośmicki, Dudek, Musuła - Rogowski, Bartoszewicz, Klimczewski, Niżnik, Kępa - Szymanek oraz Żukowski, Jędrzejuk, Nazaruk, Jankowski, Michalak, Raczkiewicz, Klimkiewicz, Wójcik. Avia: Mazur - Kleszcz, Paździor, Zieliński, Machnikowski - Paluszek, Bugała, Wilczyński, Gralewski, Kubiak - Pranagal oraz Kurzępa, Rusiecki, Maciejewski, Cyranowski, Boniecki, Boniaszczuk, Chmielnicki.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama