Kolejne punkty do klasyfikacji mistrzostw świata Formuły 1 może dopisać Robert Kubica. Wczoraj Polak zajął piąte miejsce w wyścigu o Grand Prix Węgier.
MARCIN PRAŻMOWSKI
06.08.2007 12:03
Triumfował po raz trzeci w tym sezonie Anglik Lewis Hamilton.
Kierowca zespołu McLaren-Mercedes prowadził od samego startu, a w połowie dystansu jego przewaga nad goniącym go Kimim Raikkonenem wynosiła prawie 4 sekundy. W końcówce wyścigu strata Fina stopniała do zaledwie pół sekundy, jednak lider klasyfikacji MŚ zdołał odeprzeć ataki rywala i linię mety przejechał jako pierwszy. Inna sprawa, że Anglik zwycięstwo może, po części, zawdzięczać swojemu koledze z teamu Fernando Alonso. Hiszpan co prawda wywalczył pole position, jednak podczas ostatniej sesji kwalifikacyjnej przyblokował wyjeżdżającego z boksu Hamiltona, za co został ukarany przesunięciem na szóstą pozycję.
Kolejny udany start zanotował Kubica. Na torze Hungaroring, gdzie przed rokiem Polak debiutował w F1, nasz kierowca jechał poprawnie. Ale w odróżnieniu od rywali musiał aż trzykrotnie korzystać z pit stopów, bo taką taktykę obrali... stratedzy BMW. Jak się okazało, była ona chybiona, jednak mimo to Kubica zajął wysokie piąte miejsce, a przez moment był nawet na trzecim. W końcówce wyścigu dał się jednak wyprzedzić Alonso, który mozolnie i skutecznie odrabiał straty.
Wczorajszy wyścig był bardzo udany dla stajni BMW-Sauber. Na najniższym stopniu podium stanął bowiem Nick Heidfeld. Niemiec dał się jeszcze wyprzedzić Raikkonenowi. W klasyfikacji generalnej mistrzostw świata na prowadzeniu umocnił się Hamilton, który już o trzynaście punktów wyprzedza Alonso. Trzeci jest Raikkonen, a Kubica z dorobkiem 28 pkt. Sklasyfikowany jest na szóstym miejscu.
Teraz kierowców czekają ponad dwa tygodnie przerwy. Kolejne zawody odbędą się 26 sierpnia, a tym razem rywalizować będą w GP Turcji.
Komentarze