Wzmacnianie ataku
Jutro o godz. 17 rozpoczną się pierwsze trzecioligowe derby regionu, w którym Hetman podejmie Orlęta.
- 13.08.2007 18:39
- A ja tego meczu wcale nie traktuję w wyjątkowy sposób. Prawdziwe derby to są w Łodzi, kiedy ŁKS gra z Widzewem - podkreśla Przemysław Cecherz, zamojski szkoleniowiec.
Po inauguracyjnej kolejce oba zespoły nie były w najlepszych nastrojach. Hetman, choć do niego należała przewaga, tylko zremisował z beniaminkiem Resovią. Natomiast radzynianie rozczarowali zupełnie, ulegając na własnym stadionie Wisłoce Dębica 1:4. W dodatku w ekipie Marka Majki, w końcówce zderzyli się ze sobą Tomasz Kaczorowski i Marek Piotrowicz. Ten drugi opuścił nawet stadion w karetce. Obaj jednak prawdopodobnie znajdą się w składzie. W przeciwnym razie, Marek Majka, dysponujący niezbyt silną ławką rezerwowych, miałby poważny orzech do zgryzienia.
Spotkanie w Rzeszowie pokazało, że odejście Łukasza Gizy i Prejuce\'a Nakoulmy, było poważnym osłabieniem ataku. Dlatego trener Hetmana postanowił szybko wzmacniać tę formację. - Z Resovią szanse na bramki mieli nie tylko napastnicy, ale także obrońcy i pomocnicy - dodaje zamojski szkoleniowiec. - Ale wiadomo kto przede wszystkim rozliczany jest za strzelanie goli. Liczę, że problem rozwiążą nam Daniel Onyekachi oraz 20-letni Jakub Polniak z warszawskiej Legii.. Mecz z Orlętami potraktujemy jak każdy inny, a nie w sposób prestiżowy. Byłem w Radzyniu w niedzielę i widziałem te zawody. Moim zdaniem wpływ na porażkę miejscowych miał występ w Pucharze Polski.
W środę własnej publiczności zaprezentuje się także Górnik. Rywalem \"zielono-czarnych” będzie Okocimski Brzesko, w którym przed dwunastoma laty grał Rafał Niżnik. - Pamiętam jeszcze tamte czasy - śmieje się doświadczony pomocnik. - Po sezonie przeniosłem się do ŁKS Łódź, rywalizującego w ekstraklasie. Teraz znowu gram w niższej klasie, ale wiem jaki mamy cel. Walczymy o awans, a ja lubię wyzwania. Pewnie, że ujemne punkty nie stawiały nas w komfortowej sytuacji, jednak część już odrobiliśmy. Zdaję sobie sprawę z odpowiedzialności spoczywającej na mnie, ale mamy dobry zespół, który powinien sobie radzić w III lidze z powodzeniem.
Reklama













Komentarze