Polonia Warszawa, której bramki strzeże były reprezentant Polski Radosław Majdan, jest kolejnym przeciwnikiem II-ligowego Motoru.
Artur Toruń
17.08.2007 12:13
Do konfrontacji obydwu drużyn dojdzie jutro o godz. 17 na lubelskim stadionie przy Al. Zygmuntowskich.
Po czterech kolejkach spotkań rywale jutrzejszego spotkania okupują przeciwlegle bieguny tabeli. Polonia jest na drugim miejscu z 10 pkt, mając na koncie trzy zwycięstwa i remis. Motor poniósł dotychczas trzy porażki i raz podzielił się punktami z Turem i dziś zajmuje 15 lokatę.
Warszawski zespół jest obok Arki Gdynia głównym kandydatem do awansu do ekstraklasy. Jedną z gwiazd drużyny gości jest wspomniany Majdan. Ale to nie jedyny piłkarz mający bogate doświadczenie. W ataku gra 36-letni Radosław Gilewicz. W pomocy powinniśmy zobaczyć innego rutyniarza - Grzegorza Wędzyńskiego, znanego kibicom na Lubelszczyźnie z występów w Górniku Łęczna. Polonia strzeliła w czterech meczach tego sezonu 10 goli (tracąc 3). Po dwa trafienia mają napastnicy - Jacek Kosmalski i 19-letni Daniel Mąka oraz pomocnik Mariusz Zasada.
- Zagramy z kolejnym zespołem, w którym nie brakuje rutyniarzy - stwierdził Mirosław Kosowski, drugi trener Motoru, który oglądał mecz warszawskiej ekipy w Jastrzębiu (2:2 z GKS - red). - Jeżeli będziemy bardziej konsekwentni i skoncentrowani niż w poprzednich spotkaniach, nie jesteśmy bez szans. Nie mogą nam się przytrafić takie błędy, jak z Wisłą Płock, której gra jest zbliżona do Polonii.
Faworyzowanego rywala nie obawia się pierwszy szkoleniowiec Motoru, chociaż wciąż boryka się z kłopotami kadrowymi. W sobotę w składzie lubelskiej drużyny na pewno zabraknie Bernarda Ocholeche, który wyjechał do Nigerii po dokumenty pozwalające na sfinalizowanie starań o stały pobyt w Polsce.
- W zespole wszystko jest w porządku poza tym, że znowu muszę sobie poradzić bez jednego z podstawowych zawodników. W czterech poprzednich meczach Ocholeche zbierał dosyć dobre noty - powiedział trener Ryszard Kuźma. - Mam nadzieję, że wróci na następne, środowe zawody. Absencja \"Benego” wymusi pewne roszady w linii pomocy, jednak dziś nie chcę mówić o szczegółach. Wykluczam pojawienie się jakiegoś nowego piłkarza, co nie oznacza, że zrezygnowaliśmy z uzupełnień. Nadal prowadzimy rozmowy z kilkoma zawodnikami. Sądzę, że pewne tematy wyjaśnią się w przyszłym tygodniu.
Za kilka dni być może zapadnie decyzja w sprawie Brazylijczyka Rodolfo, od pewnego czasu trenującego w Lublinie. - Jest to pomocnik, który moim zdaniem ma papiery na granie, tylko jest spory problem komunikacyjny. Mówi tylko po portugalsku i dopiero z tłumaczem będziemy mogli porozmawiać na temat ewentualnego kontraktu - wyjaśnił szkoleniowiec Motoru.
Lubelscy kibice bardzo liczyli na powrót Kamila Stachyry, jednak ten utalentowany piłkarz boryka się z kontuzją pleców - Kamil powinien znaleźć się w meczowej \"szesnastce”, ale nie mogę zapewnić, że wybiegnie na boisko - dodał trener Kuźma. - Po urazie Marcina Popławskiego to kolejna poważna strata. Może we wrześniu do zespołu powróci Marcin Syroka, tylko trudno powiedzieć, w jakiej będzie dyspozycji po dosyć długiej przerwie w grze. Ale to sprawa przyszłości. Przed Polonią raczej nic się nie wydarzy, jednak to nie znaczy, że stoimy na straconej pozycji. Dotychczas płaciliśmy frycowe, czas wykazać się większym boiskowym cwaniactwem.
Komentarze