Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Beniaminek kontra rutyniarze

Polonia Warszawa, której bramki strzeże były reprezentant Polski Radosław Majdan, jest kolejnym przeciwnikiem II-ligowego Motoru.
Do konfrontacji obydwu drużyn dojdzie jutro o godz. 17 na lubelskim stadionie przy Al. Zygmuntowskich. Po czterech kolejkach spotkań rywale jutrzejszego spotkania okupują przeciwlegle bieguny tabeli. Polonia jest na drugim miejscu z 10 pkt, mając na koncie trzy zwycięstwa i remis. Motor poniósł dotychczas trzy porażki i raz podzielił się punktami z Turem i dziś zajmuje 15 lokatę. Warszawski zespół jest obok Arki Gdynia głównym kandydatem do awansu do ekstraklasy. Jedną z gwiazd drużyny gości jest wspomniany Majdan. Ale to nie jedyny piłkarz mający bogate doświadczenie. W ataku gra 36-letni Radosław Gilewicz. W pomocy powinniśmy zobaczyć innego rutyniarza - Grzegorza Wędzyńskiego, znanego kibicom na Lubelszczyźnie z występów w Górniku Łęczna. Polonia strzeliła w czterech meczach tego sezonu 10 goli (tracąc 3). Po dwa trafienia mają napastnicy - Jacek Kosmalski i 19-letni Daniel Mąka oraz pomocnik Mariusz Zasada. - Zagramy z kolejnym zespołem, w którym nie brakuje rutyniarzy - stwierdził Mirosław Kosowski, drugi trener Motoru, który oglądał mecz warszawskiej ekipy w Jastrzębiu (2:2 z GKS - red). - Jeżeli będziemy bardziej konsekwentni i skoncentrowani niż w poprzednich spotkaniach, nie jesteśmy bez szans. Nie mogą nam się przytrafić takie błędy, jak z Wisłą Płock, której gra jest zbliżona do Polonii. Faworyzowanego rywala nie obawia się pierwszy szkoleniowiec Motoru, chociaż wciąż boryka się z kłopotami kadrowymi. W sobotę w składzie lubelskiej drużyny na pewno zabraknie Bernarda Ocholeche, który wyjechał do Nigerii po dokumenty pozwalające na sfinalizowanie starań o stały pobyt w Polsce. - W zespole wszystko jest w porządku poza tym, że znowu muszę sobie poradzić bez jednego z podstawowych zawodników. W czterech poprzednich meczach Ocholeche zbierał dosyć dobre noty - powiedział trener Ryszard Kuźma. - Mam nadzieję, że wróci na następne, środowe zawody. Absencja \"Benego” wymusi pewne roszady w linii pomocy, jednak dziś nie chcę mówić o szczegółach. Wykluczam pojawienie się jakiegoś nowego piłkarza, co nie oznacza, że zrezygnowaliśmy z uzupełnień. Nadal prowadzimy rozmowy z kilkoma zawodnikami. Sądzę, że pewne tematy wyjaśnią się w przyszłym tygodniu. Za kilka dni być może zapadnie decyzja w sprawie Brazylijczyka Rodolfo, od pewnego czasu trenującego w Lublinie. - Jest to pomocnik, który moim zdaniem ma papiery na granie, tylko jest spory problem komunikacyjny. Mówi tylko po portugalsku i dopiero z tłumaczem będziemy mogli porozmawiać na temat ewentualnego kontraktu - wyjaśnił szkoleniowiec Motoru. Lubelscy kibice bardzo liczyli na powrót Kamila Stachyry, jednak ten utalentowany piłkarz boryka się z kontuzją pleców - Kamil powinien znaleźć się w meczowej \"szesnastce”, ale nie mogę zapewnić, że wybiegnie na boisko - dodał trener Kuźma. - Po urazie Marcina Popławskiego to kolejna poważna strata. Może we wrześniu do zespołu powróci Marcin Syroka, tylko trudno powiedzieć, w jakiej będzie dyspozycji po dosyć długiej przerwie w grze. Ale to sprawa przyszłości. Przed Polonią raczej nic się nie wydarzy, jednak to nie znaczy, że stoimy na straconej pozycji. Dotychczas płaciliśmy frycowe, czas wykazać się większym boiskowym cwaniactwem.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama