Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Sposób na rzuty karne to mój sekret

ROZMOWA z Pawłem Tomczykiem, strzelcem dwóch goli w meczu z Polonią
• Jaka jest recepta na pokonanie Radosława Majdana? Przed wykonaniem rzutu karnego wiedział pan w który róg strzelić, czy z decyzją zwlekał pan do ostatniej chwili? - Wolałbym nie zdradzać mojego sposobu na wykonywanie \"jedenastek”. Oczywiście wiedziałem jak strzelić, tylko pilnowałem się, aby do końca być maksymalnie skoncentrowanym. Miałem świadomość, że od tego uderzenia wiele zależy. Trudno o lepsze otwarcie meczu. • Spotkanie ułożyło się idealnie... - Tym razem skupiłem się przede wszystkim na zadaniach defensywnych. Jeżeli coś dodatkowo absorbuje uwagę, wówczas zdarzają się kiksy, a to oznacza kłopoty. Oczywiście wykorzystywałem każdą okazję do wspierania innych formacji, jednak byłem w tym ostrożniejszy niż poprzednio. Z takiego podłączenia się do akcji ofensywnej strzeliłem drugiego gola. • Bardzo ładnego... - Cieszą mnie takie opinie. • Co było kluczem do sukcesu? - Moim zdaniem wreszcie byliśmy konsekwentni w obronie. • Obie strony włożyły w mecz dużo sił... - Sadzę, że goście bardziej odczuli trudy spotkania. To warszawski zespół gonił wynik, a my stwarzaliśmy kolejne sytuacje. W sumie mieliśmy ich więcej. Do sezonu jesteśmy dobrze przygotowani fizycznie, dlatego pod tym względem nie obawialiśmy się konfrontacji. • Pokonaliście jednego z faworytów rozgrywek. - W drugiej lidze każdy może wygrać z każdym, teoretycznie słabszy zespół z silniejszym. Sądzę, że przed nami jeszcze wiele niespodzianek, oby te miłe były z naszym udziałem. • W rywalizacji snajperskiej lubelscy obrońcy prowadzą z napastnikami 3:2. - Liczy się końcowy efekt. My staramy się bronić całą drużyną i tak samo atakować, zatem obrońcy mają okazje wpisać się na listę strzelców. Poza tym koledzy z ataku są pieczołowiciej pilnowani, a my czasami mamy więcej miejsca. A sezon dopiero się rozkręca. • Czego Motorowi brakowało w poprzednich meczach? - Głównie ogrania i szczęścia. • Po spotkaniu zebrał pan dużo zasłużonych gratulacji... - To było bardzo miłe, ale na świętowanie nie mamy czasu. W środę kolejny mecz, do Opola wyjeżdżamy już we wtorek. Teraz skupiamy się na tym potkaniu. Mam nadzieję, że zwycięstwo nad Polonią zapoczątkuje lepszą passę. • Przed powrotem do Motoru występował pan w Zniczu Pruszków. Wyniki tej drużyny są dużym zaskoczeniem? Raczej nie. Widać, że beniaminkowie dodali drugiej lidze trochę świeżości i kolorytu. Pruszków jest tego najlepszym przykładem, ale nie tylko. W ostatniej kolejce nam zaskoczyło, a Zniczowi wiedzie się od inauguracji sezonu.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama