Awantura w lubelskim boksie
TŻ Sipma mogło pokonać GTŻ Grudziądz i zapewnić sobie ligowy byt, jednak awantura z Sebastianem Trumińskim zniweczyła wysiłek zespołu.
- 20.08.2007 15:06
Do zdarzenia doszło przed trzynastym wyścigiem, kiedy Trumiński miał być zastąpiony przez Daniela Jeleniewskigo.
Trener lublinian Janusz Stachyra i pełniący obowiązki prezes TŻ Jarosław Siwek zdecydowali się przed trzynastym biegiem na rezerwę taktyczną. Lublinianie przegrywali wówczas 32:40 i mieli realną szanse zmniejszyć różnicę. Obok Dariusza Śledzia, najlepszego zawodnika wczorajszego meczu, miał wystartować Jeleniewski, zastępując słabo punktującego Trumińskiego. Jednak ten ostatni wyjechał na tor. Gospodarze natychmiast zamknęli bramę, ponieważ na torze przebywało czterech zawodników. Zanim wyjaśniono sprawę, w bardzo nerwowej atmosferze, a Trumiński w końcu wycofał się spod taśmy, minął regulaminowy czas dwóch minut i Jeleniewski, desygnowany do biegu, został wykluczony. Sytuacja rozsierdziła Jarosława Siwka i w parku maszyn doszło do starcia prezesa z zawodnikiem.
- Trumiński doskonale wiedział, że ma być zmieniony, ale zlekceważył naszą decyzję, nie chciał zawrócić i ustawił się przed taśmą - relacjonuje zdarzenie Jarosław Siwek. - Później nie mogliśmy tego odkręcić, ponieważ porządkowi zamknęli bramę. Jestem przekonany, że przez nieodpowiedzialne zachowanie Trumińskiego przegraliśmy całe spotkanie, dlatego nie wytrzymałem nerwowo. Sprawę na pewno omówimy z członkami zarządu, ponieważ nasz klub został narażony na duże koszty. Już w niedzielę mogliśmy szczęśliwie zakończyć sezon.
Z kolei Trumiński tłumaczy, że o zmianie dowiedział się zbyt późno, w momencie kiedy wyjeżdżał na tor. - Nie wiem, kto odpowiada za komunikację z zawodnikami, ale ja dopiero w ostatniej chwili dowiedziałem się o zmianie - wyjaśniał Sebastian Trumiński. - Ja tej sprawy tak nie zostawię. W poniedziałek wysyłam skargę do Głównej Komisji Sportu Żużlowego. Dyrektor Siwek wyskoczył do mnie z rękami. W tej sytuacji nie widzę dla siebie miejsca w klubie. Dodam, że do pewnych nieporozumień doszło już podczas próby toru.
- Nie wiem, co mnie podkusiło, aby zabrać Trumińskiego do Grudziądza. Moim zdaniem, on specjalnie uniemożliwił występ Jeleniewskiego. - dodał z goryczą prezes Siwek
Pozostali lubelscy zawodnicy nie chcieli komentować sprawy. - Ja czekałem na start i o niczym nie wiem - stwierdził Dariusz Śledź. - Nie wiem, o co chodzi. Byłem przygotowany do wyścigu, ale przecież nie mogłem staranować zamkniętej bramy - powiedział Daniel Jeleniewski.
Teraz lublinianie muszą szukać szansy w trzecim meczu, który ponownie będzie rozegrany w Grudziądzu w najbliższą niedzielę. Przypomnijmy, że w tej fazie play-off rywalizacja toczy się do dwóch wygranych, a w tej chwili jest meczowy remis.
SKŁADY I PUNKTY
Grudziądz: Hefenbrock 4 (1,1,0,2), Rymel 7 (2,2,1,1,1), Puszakowski 9 (2,3,2,2), Stange 3 (3,0,w,0), Staszek 8 (3,0,3,2,d), Mroczka 5 (3,1,1), Brzozowski 11 (2,2,2,3,2).
TŻ Sipma: Jeleniewski 10 (3,1,1,3,w,2), Trumiński 2 (t,2,0,-), Stachyra 9 (0,3,3,0,3), Piszcz 5 (1,1,2,1,w), Śledź 14 (2,3,3,3,3), Michaluk 0 (0,d), Klimek 3 (1,0,0,1,1).
Najlepszy czas dnia - 67,81 - uzyskał w X wyścigu Dariusz Śledź
Sędziował: Andrzej Terlecki.
Reklama













Komentarze