Wczoraj w Gołębiu rozegrano zaległy mecz pierwszej kolejki między Hetmanem i Tajfunem Ostrów Lubelski.
23.08.2007 09:42
Pierwotnie został on odwołany z powodu obfitych opadów deszczu. W pierwszej połowie spotkanie było wyrównane. Najlepszej okazji dla gospodarzy nie wykorzystał Marcin Ochal, który nie trafił z 3 m do... pustej bramki. W drugiej części gospodarze również mogli pokusić się o zdobycie gola. - Mieliśmy ku temu bardzo dużo okazji, ale
nie udało się nic strzelić, bo goście mieli Bakierę, który bronił
w beznadziejnych wręcz sytuacjach - relacjonuje Tomasz Capała, kierownik drużyny z Gołębia.
Sztuki, która nie udała się miejscowym, dokonali goście. W 78 min Mariusz Klajda zagrał mocno wzdłuż bramki Hetmana, zaś piłkę do siatki z 5 m skierował Grzegorz Skorupa. - Potem mieliśmy jeszcze dwie \"setki”. Kamil Filipowski i Artur Słowik zmarnowali okazje sam na sam z bramkarzem. Ale nareszcie wygraliśmy pierwszy mecz w tym sezonie - cieszy się Jacek Kamiński, prezes Tajfunu.
Dzięki temu ostrowianie awansowali z piętnastego na dziesiąte miejsce w tabeli. Hetman spadł na przedostatnią lokatę. Liderem z siedmioma punktami na koncie są Wierzchowiska. W weekend czwarta kolejka spotkań.
(mawi)
Hetman Gołąb - Tajfun Ostrów Lub. 0:1 (0:0)
Bramka: Skorupa (78).
Hetman: Jedut - Jarosław Gowin, Gieras, Lewandowski, Kusal, Skowron, Warda, Łapa (75 Ziomka), P. Capała, Osiak (55 Daszkiewicz), Ochal.
Tajfun: Bakiera - Ł. Filipowski, Melchior, P. Wawryszuk (53 Kowal), Onyszko, Klajda, K. Filipowski, Połetko, Skorupa, Słowik, Matczuk.
Żółte kartki: Ł. Filipowski, Bakiera (T).
Sędziował: Andrzej Mierzejewski.
Widzów: 150.
Komentarze