Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nie było mocnych na bramkarza

Wczoraj w Gołębiu rozegrano zaległy mecz pierwszej kolejki między Hetmanem i Tajfunem Ostrów Lubelski.
Pierwotnie został on odwołany z powodu obfitych opadów deszczu. W pierwszej połowie spotkanie było wyrównane. Najlepszej okazji dla gospodarzy nie wykorzystał Marcin Ochal, który nie trafił z 3 m do... pustej bramki. W drugiej części gospodarze również mogli pokusić się o zdobycie gola. - Mieliśmy ku temu bardzo dużo okazji, ale nie udało się nic strzelić, bo goście mieli Bakierę, który bronił w beznadziejnych wręcz sytuacjach - relacjonuje Tomasz Capała, kierownik drużyny z Gołębia. Sztuki, która nie udała się miejscowym, dokonali goście. W 78 min Mariusz Klajda zagrał mocno wzdłuż bramki Hetmana, zaś piłkę do siatki z 5 m skierował Grzegorz Skorupa. - Potem mieliśmy jeszcze dwie \"setki”. Kamil Filipowski i Artur Słowik zmarnowali okazje sam na sam z bramkarzem. Ale nareszcie wygraliśmy pierwszy mecz w tym sezonie - cieszy się Jacek Kamiński, prezes Tajfunu. Dzięki temu ostrowianie awansowali z piętnastego na dziesiąte miejsce w tabeli. Hetman spadł na przedostatnią lokatę. Liderem z siedmioma punktami na koncie są Wierzchowiska. W weekend czwarta kolejka spotkań. (mawi) Hetman Gołąb - Tajfun Ostrów Lub. 0:1 (0:0) Bramka: Skorupa (78). Hetman: Jedut - Jarosław Gowin, Gieras, Lewandowski, Kusal, Skowron, Warda, Łapa (75 Ziomka), P. Capała, Osiak (55 Daszkiewicz), Ochal. Tajfun: Bakiera - Ł. Filipowski, Melchior, P. Wawryszuk (53 Kowal), Onyszko, Klajda, K. Filipowski, Połetko, Skorupa, Słowik, Matczuk. Żółte kartki: Ł. Filipowski, Bakiera (T). Sędziował: Andrzej Mierzejewski. Widzów: 150.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama