Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pójdą na Przebój

Po trzech kolejkach piłkarze trenera Przemysława Cecherza przewodzą rozgrywkom.
- Spektakl musi trwać dalej. Gramy widowiskowo i dla kibiców - mówi opiekun zamościan. Zgodnie z dewizą szkoleniowca \"hetmańscy” nie mają wyjścia. Muszą pójść na... Przebój. Dla rozpędzonego Hetmana spotkanie z wolbromianami nie będzie jednak spacerkiem. Przebój pod wodzą doświadczonego trenera Antoniego Szymanowskiego może okazać się czarnym koniem tych rozgrywek. - Graliśmy z nimi sparing. Wywarli na nas kolosalne wrażenie i mieliśmy z nimi nie lada problemy. Są dobrze poukładani i świetnie przygotowani. Trzeba na nich bardzo uważać - ostrzega były piłkarz Górnika Łęczna, a obecnie częstochowskiego Rakowa Grzegorz Skwara. Ekipa Szymanowskiego to zespół bez gwiazd, jednak na pierwszy plan zdecydowanie wybija się 30-letni napastnik Jarosław Rak. - To urodzony król strzelców. Potrafi trafić do siatki w każdym meczu, z niemal każdej pozycji - chwalą strzelecki instynkt Raka krakowscy dziennikarze. W Zamościu panują dobre nastroje, spotęgowane dodatkowo pozyskaniem kolejnych graczy. - W środę do drużyny dołączyli napastnicy Jakub Polniak z warszawskiej Legii oraz Daniel Onyekachi (ostatnio Kmita Zabierzów). Właściwie to Kolejarze sprawdzą formę zdegradowanych z ekstraklasy \"górników”. Do tej pory łęcznianie mierzyli się z zespołami typowanymi do zajęcia dolnych stref tabeli. Kolejarz Stróże to nieco większy kaliber. Uczestnicy ubiegłorocznych baraży o awans do II ligi nie zarzucili swoich ambicji. Rola Górnika w tym, aby gości ze snu o II lidze skutecznie wybudzić. - Awans w Stróżach to już niemal obsesja. Zespół został wzmocniony doświadczonymi zawodnikami. Co prawda brakuje im jeszcze zgrania, ale wykres formy powoli idzie w górę. Kolejarz przygotowywał się specjalnie pod ten mecz - mówią redakcyjni koledzy z krakowskiego Dziennika Polskiego. Najmocniejszą stroną Kolejarza wydaje się być druga linia. Pierwsze skrzypce w tej formacji grają eks ligowcy z Górnika Zabrze Artur Prokop i Adam Giesa. Łęcznianie muszą szczególnie uważać na ruchliwego i często wybierającego niekonwencjonalne zagrania Dawida Bastę. - Jedziemy do Górnika z szacunkiem, ale nie pękamy - mówi szkoleniowiec Kolejarza Mirosław Hajdo, przyznając jednocześnie, że siedem bramek wbitych Okocimskiemu zrobiło na nim wrażenie. Wysokie zwycięstwa wydają się zupełnie nie wzruszać opiekuna łęcznian. Pomimo zwycięskiej passy Krzysztof Chrobak skąpi pochwał swojej drużynie. - Idziemy jak burza, ale gradowa. Robimy tylko wiele huku. Styl naszej gry pozostawia wiele do życzenia - krytykuje Krzysztof Chrobak.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama