Ostatnie przymiarki kadrowe
Za kilka dni zostanie zamknięte okno transferowe i wiele drużyn gorączkowo dopina sprawy kadrowe.
- 26.08.2007 20:14
Lubelski Motor także powinien do końca sierpnia uzupełnić skład. W tej chwili najbliższy przeprowadzki do Lublina jest 22-letni Michał Benkowski, występujący ostatnio w III-ligowych rezerwach Kolportera Kielce. Inny kandydat do gry w Motorze - Maciej Kiciński, zawodnik Kolportera, testowany ostatnio w ŁKS Łódź, ostatecznie zasili Lechię Gdańsk.
Benkowski był związany z kieleckim klubem jeszcze półtoraroczną umową, dlatego w grę wchodziło wypożyczenie lub transfer definitywny. Wszystko wskazuje na to, że strony wybrały drugie rozwiązanie.
- Umówiliśmy się z działaczami Motoru, że Michał Benkowski przejdzie na zasadzie transferu definitywnego - powiedział Paweł Janas, dyrektor sportowy Kolportera. - Nie postawiliśmy zaporowej ceny. Kwoty wolę nie wymieniać, ale zapewniam, że nie są to wielkie pieniądze. Oby na tym transferze skorzystał zawodnik, który będzie miał szansę dalszego rozwoju i lubelski klub. Jeżeli chodzi o Kicińskiego, to raczej wybierze grę w Lechii Gdańsk. Piłkarz pochodzi z Gdyni i będzie miał bliżej do domu.
- W poniedziałek będę na treningu Motoru, a we wtorek prawdopodobnie sfinalizujemy umowę - stwierdził Michał Benkowski. - Wiem, że kluby się dogadały, teraz pozostaje jeszcze uzgodnienie moich warunków. Na pewno chciałbym grać w lubelskiej drużynie, poznać smak drugiej ligi. Szkoda ostatniej przegranej z Łomżą, ale może w kolejnych meczach będzie lepiej, przynajmniej tak dobrze jak z Polonią Warszawa i Odrą Opole.
Trener Kuźma liczył, że Benkowski będzie zgłoszony do gry przed sobotnim meczem z Łomżą, jednak formalności trochę się przedłużyły. - Z tego, co wiem dyrektor Janas był za granicą i wrócił do Polski dopiero w czwartek wieczorem. Z kolei w piątek pani przyjmująca zgłoszenia w PZPN pracowała tylko do 14 i już nie zdążono ze zgłoszeniem - dodał Benkowski.
Na zajęciach lublinian ma pojawić się także bramkarz - Słowak Paweł Pronaj, który rok temu był w kadrze Odry Opole. Działacze Motoru czynią też starania, aby potwierdzić do rozrywek brazylijskiego pomocnika Rodolfo. Wprawdzie z mówiącym tylko po portugalsku zawodnikiem wciąż trudno nawiązać kontakt, jednak okazuje się, że załatwienie odpowiednich pozwoleń na grę może być łatwiejsze, niż się początkowo wydawało. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że piłkarz może być wypożyczony z litewskiego klubu, w którym ostatnio występował. Trzeba także załatwić stały pobyt w Polsce i pozwolenie na pracę, aby nie było podobnego problemu jaki miał Bernard Ocholeche. Trener Kuźma rozgląda się jeszcze za innymi zawodnikami, dlatego nie można wykluczyć, że w tym tygodniu jeszcze ktoś zawita do Lublina.
Szkoleniowcy czekają również na rekonwalescentów. Być może niedługo do gry powróci obrońca Marcin Syroka, który z powodu kontuzji mięśnia (był zszywany) wypadł ze składu jeszcze w połowie trzecioligowego sezonu. Później los nie oszczędził Marcina Popławskiego. Lubelski napastnik miesiąc temu przeszedł operację więzadeł krzyżowych i teraz czeka go długa rehabilitacja. Zawodnik liczy, że powróci na boisko w rundzie rewanżowej. Liczono też na Kamila Stachyrę, jednak i on musi poczekać na ponowną grę w barwach Motoru. A wszystko przez uraz kręgosłupa. Do tego dochodzi ostatnia kontuzja Przemysława Żmudy oraz drobniejsze urazy Łukasza Misztala (w najbliższym meczu ma być gotowy do gry) oraz Damiana Falisiewicza lub gorsze wyniki badań krwi Radosława Felińskiego. (tor)
Reklama













Komentarze