Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ach ten Stężała!

Zespół z Radzynia znów zaczyna wykazywać charakter, którym imponował w poprzednim sezonie.
Pierwsze trzy punkty zostały zdobyte w piątek na trudnym terenie w Wieliczce. A triumf Orląt jest tym cenniejszy, że od 59 min radzynianie grali w dziesiątkę, a od 70 nawet w dziewiątkę, po tym jak zawodnicy Spomleku wylatywali z boiska po dwóch żółtych kartkach. Słabo dysponowani gospodarze stracili bramkę z rzutu karnego w I połowie, po dziwacznym zagraniu ręką młodzieżowca Dariusza Malika. Górnik nie zdołał wyrównać dzięki postawie mocno przetrzebionej defensywy Orląt oraz fenomenalnie grającemu bramkarzowi Krzysztofowi Stężale. Trener Marek Majka był po meczu szczęśliwy: Nie mówię, że pokazaliśmy piękną piłkę, bo przy grze w dziewięciu było to niemożliwe. Ograniczyliśmy się tylko do wybijania piłki, chociaż dwa, trzy razy wyszliśmy z kontratakiem i można się było pokusić nawet o zdobycie drugiej bramki. Wydawało się, że jedziemy do Wieliczki na pożarcie. Chłopcy pokazali jednak charakter. Opiekun gospodarzy był w dokładnie odwrotnym nastroju. - Coś jest nie tak. Tylko siąść i płakać. - mówił załamany Robert Kasperczyk, potwierdzając że rozmyśla o dymisji. (greg) Bramka 0:1 - Chyła (30, z karnego). SKŁADY Górnik: Paluch - Powroźnik (51 Szymonik, 72 Sendorek), Piszczek, Kędzior, Malik (31 Pawłowicz), Lipecki, Musiał, Nowak, Gruszka, Imiołek, Skiba (31 Miękina). Orlęta: Stężała - Kaczorowski, Ślusarczyk, Ptaszyński, Budzyński, Chyła (84 Korneluk), Pliszka, Borysiuk, Piotrowicz, Skorupski (62 Szewc), Panek (90 Pacholarz). Żółte kartki: Powroźnik, Malik (G) - Ptaszyński, Budzyński, Borysiuk (O). Czerwone kartki: Borysiuk (59, druga żółta), Budzyński (70, druga żółta). Sędziował: Piotr Szczerba (Sosnowiec). Widzów 100.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama